lader lader
287
BLOG

Ja filozof zadumany nad sensem życia.Czyli czip 007 z planety zi

lader lader Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Ja i życie po życiu.

Podobno kiedyś jeden z kosmonautów przebywających na międzynarodowej stacji kosmicznej przez przypadek otworzył okno i kiedy wychylił się przez to okno aby zobaczyć i posłuchać co się dzieje na ziemi to tak się przeraził tym co usłyszał że od razu oszalał i osiwiał z przerażenia. A co go tak przeraziło.?.

Ano przeraził go jeden wielki krzyk rozpaczy, płacz, jęk i wołanie o litość chorych, mordowanych, zarzynanych i zagryzanych ludzi, zwierząt i roślin jaki dochodził z ziemi w kosmos.

I jeśli ktoś by się pokusił, aby spojrzeć na tą kupę gruzu krążącą wokół  słońca jaką jest ziemia z kosmosu i posłuchałby odgłosów tej rzezi jaka dochodzi z ziemi w kosmos i poznał podstawową zasadę przeżycia na ziemi która brzmi że albo zjesz, albo będziesz zjedzony, to też pewnie by się przeraził, ale pewnie też zwróciłby uwagę na pewną formę życia jaką jest człowiek i pewnie pierwsze pytanie, jakie by mu się nasunęło to było by to pytanie o sens tego życia i o to kto był aż tak zły i okrutny aby skazać człowieka na tak straszny los. I pierwsza odpowiedz musiałaby brzmieć, że ta forma życia w ogóle nie ma sensu, a ten kto skazał człowieka na życie i na taki los musiał być, albo bardzo zły i okrutny, albo miał jakiś bardzo ważny powód aby mu to zrobić.

 Bo co prawda życie na ziemi jest powszechne i można powiedzieć, że ziemia jest wielką wylęgarnią życia, ale przeważnie są to formy życia bez świadomości swego istnienia. Człowiek natomiast posiadł wiedzę na temat życia i wie kim jest, zna życie i wie czym to życie się kończy.
Wydawało by się więc, że ta wiedza  powinna sprawić, że przedłużanie życia w tej formie nie ma sensu. Ale człowiek postępuje wbrew logice, bo pomimo wiedzy, czym jest życie znając jego zasady i wiedząc, czym się kończy nie tylko, że nie ogranicza jego powstawania, ale wszelkimi sposobami stara się je chronić i przedłużać tak aby trwało jak najdłużej. I tu nasuwa się pytanie, po co?. Czyżby to nie zależało od jego woli?.

Wśród wielu opowiadań ludzi, którzy przeżyli tak zwaną śmierć kliniczną przeważają opowiadania o tym, że po przekroczeniu granicy życia biologicznego następuje inna forma życia charakteryzująca się tym, iż nie jest obarczona wszystkimi obciążeniami życia biologicznego z jego uciążliwymi przypadłościami.

I być może to właśnie jest odpowiedz na pytanie, po co żyje człowiek i jaki jest sens jego życia. Otóż wynikałoby z tego, że życie człowieka w formie biologicznej jest niezbędne do wyhodowania z człowieka jakiejś formy życia o innej strukturze. I tu nasuwa się pytanie czy na przykład życie biologiczne człowieka nie jest poprzedzone innymi niższymi formami życia biologicznego a życie jako człowieka rozumnego nie jest zakończeniem życia biologicznego, po którym następuje wyższy już etap bez biologicznych obciążeń.

Za takim przebiegiem życia człowieka przemawia wiedza, jaką człowiek posiadł na temat swojej biologii i otaczającego go świata, a która z grubsza mówiąc polega na tym, iż wszystko, co nas otacza jest zbudowane z określonych struktur. I na dziś wiemy jak te struktury są zbudowane.

Zakładając, więc że wszystko, co nas otacza ma strukturę materialną zbudowaną z atomów, a atomy zbudowane są z protonów i neutronów a te z kolei posiadają jeszcze mniejsze cząstki, które same w sobie nie stanowią materii, ale są niezbędne do powstania tego, co człowiek nazywa rozumem, myśleniem przekazywaniem i gromadzeniem wiedzy, a więc bytem, który jest samodzielną formą zdolną do funkcjonowania na wyższym nie biologicznym etapie rozwoju i być może jest niezbędnym składnikiem do funkcjonowania jakiejś innej struktury.

 A więc podsumowując ziemia jest polem do wyhodowania biologicznego i materialnego życia, które jest niezbędne do wytworzenia nie biologicznego i nie materialnego bytu, który być może jest niezbędnym składnikiem jakiejś innej formy egzystencji, a którą człowiek dla nadania sensu swojemu życiu nazywa duszą, a strukturę, która to przejmuje bogiem. A struktura ta sama sieje życie na ziemi aby zdobyć niezbędną energię do funkcjonowania i struktura ta wcale nie musi być ostatnim ogniwem w tym cyklu a jedynie jego kolejnym etapem.

 A wyhodowany z człowieka nie materialny i nie biologiczny czlip, jest niczym więcej niż jednym z wielu elementów tej struktury na przykład jedną z komórek odpowiednikiem jednej z komórek, jakie znajdują się w naszym mózgu.
I aż strach pomyśleć czym jest ta struktura zbudowana z ludzkich uczuć, emocji , namiętności, zawiści i nienawiści…..

I czy aby my ludzie i cały ten wszechświat nie jesteśmy wytworem jakiegoś zdolnego a jednocześnie szalonego i okrutnego programisty, który na swoim biologiczno kwantowym komputerze napisał ten okrutny program pod tytułem wszechświat, jako grę dla pryszczatych małolatów, aby nie zatruwali mu życia swoim marudzeniem że się nudzą, bo nie mają co robić.
I być może jakiś pryszczaty małolat siedzi teraz przed swoim biologiczno kwantowym komputerem i klikając na klawiaturze tego komputera gra w grę pod tytułem ziemia i ludziki. A my czyli te ludziki podskakujemy przy każdym kliknięciu w klawiaturę i wydaje nam się że jesteśmy w tej grze najważniejsi.
I żeby to było jeszcze bardziej okrutne i przerażające to potrafimy to zrozumieć i opisać, ale nie możemy na to nic poradzić……...

lader
O mnie lader

Prostolinijnny, a do tego jeszcze skrajny dyslektyk, który rwie się do pisania.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości