lader lader
201
BLOG

Ja dziad podkościelny

lader lader Polityka Obserwuj notkę 2

Ja dziad podkościelny.

Wczoraj w Brukseli był odpust i wszystkie dziady pokościelne z całej europy zjechały się na ten odpust. Bo ten odpust odbywa się raz na siedem lat i jeśli  było się grzecznym i niezbyt nachalnym i miało się miejsce w dobrym rzędzie to można się było nieźle nachapać.

I na szczęście nasz premier pan Donald Tusk należycie odegrał  swoją role. Był grzeczny układny ładnie się uśmiechał dał się poklepywać po plecach nie robiąc przy tym grymasów.

I oto mamy sukces. Nasi dobrodzieje docenili nasze zachowanie i zachowanie naszego premiera, nie byli skąpi i sypnęli groszem.

Czyli bijmy w werble dmijmy w  trąby radujmy się i weselmy, bo naprawdę na pierwszy rzut oka jest się z czego  radować, bo te plus minus trzysta miliardów złotych piechota nie chodzi. I nic tu nie pomogą dąsy i zaklinanie rzeczywistości przez PiS że mogło być więcej.

Bo tu nie chodzi o to  że mogło być trochę więcej czy trochę mniej. I czy ci frajerzy pożydzili ( jak mawia pewna miła pani ) czy nie.

Tu chodzi o coś więcej chodzi o to że my Polska i my Polacy jesteśmy dziady. Dziady Kalwaryjskie którzy może i są dobrzy w tym żebraniu. I być może nasi biznesmeni przez następne kilka lat będą mieli komu podciągać majtki aż na uszy kosząc forsę tych frajerów.

Ale pozostaje niesmak że to nie my decydowaliśmy o tym komu dać mniej a komu więcej. To nie my byliśmy tymi hojnymi paniskami którzy z pańskim gestem rozrzucają na prawo i lewo te miliardy euro.

A niesmak jest tym większy że  przecież miało być tak pięknie kiedy tylko będziemy na swoim i będziemy mogli decydować o sobie. Bo to przecież przez tych wstrętnych komuchów nie mogliśmy być piękni i bogaci. I to tylko na zachodzie mieliśmy być równymi wśród równych i wolnymi wśród wolnych.

A życie jak zawsze pokazuje nam swoją brzydką i ponurą twarz i skrzeczy że żebrak zawsze pozostaje żebrakiem wyciągając swoją brudną łapę po jałmużnę bez względu na ten czy inny ustrój i na takie czy inne sojusze.

Ale dlaczego, dlaczego tak się dzieje że prawie trzydziesto pięcio milionowy naród ( bo tych indywidualnych żebraków i parobków z polski którzy wybrali sobie taki los nie liczę ) musi wyciągać rękę do innych narodów prosząc ich o pomoc. A co gorsze niektórzy z nas zrobili się już tak bezczelni i  tak im to żebractwo weszło w krew i tak im się to spodobało że zamiast samemu wziąć się do pracy, to oni nie chcą już nawet prosić ale zaczynają żądać, bo nam się należy. Należy a niby dlaczego.?.

I dlaczego naród który mieszka na niezłej i obszernej ziemi w samym środku kontynentu, na skrzyżowaniu międzynarodowych dróg od wieków pozostaje chorym narodem europy wyciągającym rękę po jałmużnę i narzekającym na swój los i na inne narody obarczając ich winą za swoją nieudolność i głupotę.

Już czas zrzucić z siebie tą fałszywą rolę cierpiętnika, błazna, nieudacznika i żebraka i wziąć się do solidnej i uczciwej pracy. Przestać być narodem cwaniaków a zacząć być narodem gdzie obowiązują proste prawa i szlachetne obyczaje, bo tylko tak możemy być tymi którzy sami coś mogą zaoferować innym a nie tylko czekać na jałmużnę od innych.

lader
O mnie lader

Prostolinijnny, a do tego jeszcze skrajny dyslektyk, który rwie się do pisania.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka