Ja z pozycji Szawła.
Czyli widziane z iglicy na kopule bazyliki św. Piotra w Watykanie.
Gdyby Jezus syn Marii był tym kim chcą go widzieć jego wyznawcy i usiadł dzisiaj okrakiem na kopule bazyliki św. Piotra i rozejrzał się wokół to pewnie najpierw gorzko by zapłakał nad upadkiem swojego ludu a potem mocno wkurzony wymierzyłby sprawiedliwość swoim wyznawcą, za to że nic nie zrozumieli z jego nauczania i zmarnowali jego ofiarę jaką złożył ze swojego życia po to aby oni mogli żyć godnie tak jak przystało na istotę rozumną.
Bo patrząc dzisiaj z perspektywy Pana Boga i Papieża na te 2013 lat jakie minęły od kiedy Bóg zechciał objawić wolę swojemu ludowi i zesłał mu swojego syna, to widać że Bóg poniósł w tych dniach sromotną klęskę.
Bo taką sromotną klęską Pana Boga jest decyzja Papieża o abdykacji. Bo jak można inaczej nazwać decyzję mędrca w pełni intelektualnego rozkwitu stojącego bezradnie na czele boskiego pomysłu aby zrobić z człowieka kogoś na swój obraz i podobieństwo jak nie klęską.
Bo jeśli ktoś taki jak papież wybrany z woli Boga najwierniejszy wśród wiernych mówi sowiemu Bogu pas, ja już dziękuję ja już nie mogę, ja już nie chcę i nie potrafię panie Boże przewodzić Twojemu ludowi, bo to przerasta moje siły. To jest to klęska nie tylko Pana Boga i jego syna, ale w osobie papieża jest to przede wszystkim klęska nas ludzi.
Bo bez względu na to czy Bóg istnieje czy nie to jednak my ludzkość ponieśliśmy straszliwą klęskę doprowadzając do tego że mądry i szlachetny człowiek ugiął się pod ciężarem naszej bezmyślności, głupoty, podłości i zła i został zmuszony do zrezygnowania z przewodzenia swojemu ludowi nie mogąc dłużej unieść tego ciężaru.
I gdybym był wierzący to pewnie mógłbym usłyszeć w tych dniach chichot szatana. A że nie posiadam łaski wiary to słyszę tylko ludzką podłość, pogardę, zakłamani, fałsz i obłudę.
I bardzo dobrze widać to u nas w Polsce jak stado baranów bez przewodnika biegnie na oślep przed siebie nad skrajem urwiska.
207
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze