W tym tekście nie mam zamiaru poruszać obecnej sytuacji na stadionach, konsekwencji, zakazów, nakazów i innych spraw. Mam zamiar skupić się na nieco innym aspekcie polskich kibiców, kiboli, pseudokibiców, chuliganów itd. Środowisko kibicowskie jest przez wielu specjalnie wykluczane ze względu na specyficzne zachowanie, hierarchię, wierność zasadom. Bardzo trudno jest manipulować takim „światkiem” i to właśnie dla tego widzimy taki obraz kibiców, jaki chcą zobaczyć niektórzy politycy.
Na początku musimy zadać sobie pytanie: jak powinny wyglądać polskie stadiony? Czy mają iść w kierunku angielski, a może jednak Greków, Bałkan i innych „gorących”, południowych klimatów? Nie mogę sobie wyobrazić, aby polska, charakterystyczna natura, wychowana w patosie męstwa, walki oraz męczeństwa mogłaby zaakceptować obecną sytuację na Wyspach. Polska scena kikolska jest bardzo charakterystyczna, panuje w niej klimat nigdzie więcej niespotykany. W wielu kwestiach jesteśmy prekursorami. Dlatego jesteśmy również pilnie obserwowani przez cały świat kibicowski. Jednak miało nie być nic o obecnej sytuacji, więc już kończymy…
Po co będą nam później przydatni kibice? Tutaj odpowiedź jest bardzo prosta: druga armia! Rozumiem, że dla wielu rozmawiania o sprawach wojskowych, wtedy kiedy panuje pokój jest abstrakcją to dla ludzi znających historię nie ma nic w tym wyjątkowego. „Nic nie może, przecież wiecznie trwać!”, lata beztroski też muszą się skończyć. Ale dlaczego ten twór, z pozoru zbiór jednostek, miałby utworzyć regularne wojsko? Argumentów „za” mamy wiele, więc zacznijmy od początku:
- „Ścisła hierarchia”. Chociaż dla wielu, postronnych obserwatorów, wiele zjawisk jest „chwilą emocji” to dla ludzi z tego środowiska nic nie dzieje się przypadkowo. Każde działanie jest konsultowane, nie ma samowolki. Polscy kibice to nie jest już „bezwładna masa” z lat 90-tych. Taka przemiana wykreowała się poprzez coraz to silniejsze represje. Lata 90-te były beztroskie dla kibiców. Chaos, nieudolne przemiany, to wszystko wpływało na rozwój chuligaństwa, jednak nie było ono wówczas, aż tak dobrze zorganizowane jak teraz. Chociaż wielu kiboli wraca z wielką z sympatią do tych lat, to jednak dzisiaj jesteśmy dużo silniejsi. Jak wiemy hierarchia w wojsku jest obowiązkowa, a w obecnym wychowaniu jest ona pomijana. To właśnie kibice jednym z ostatnich bastionów strzegących dostęp do niej.
- „Silny patriotyzm”. Od młodych lat wychowani w duchu patriotycznym. Trybuny była, są i na pewno będą drugą, i ważniejszą szkołą. Uczą się tylko w jednym, słusznym kierunku. Przeciwnicy są od razu eliminowani i wykluczani. Naturalna selekcja która dla wielu jest przeżytkiem, dla kibiców to normalna forma rozwoju zdrowego społeczeństwa. Oprawy patriotyczne, transy, obecność w uroczystościach patriotycznych, narodowych jest to kolejna faza pogłębiania wiedzy, oraz zakorzeniania się w tym ruchu.
- „Walka z wrogami, aż po życia kres”. Konfliktów w tym środowisku z różnymi innymi jest wiele. W każdym z nich nie ma odpuszczania, łamania zasad. Cały czas idą w jedynym, słusznym kierunku. Oczywiście niekiedy przytrafiają się błędy, jednak czy jakiś ruch go nie unika?
- „Zaprawieni w boju”. Akurat w tym punkcie każdy musi się zgodzić, że tak zaprawionych w lace cywilu mamy wielu. Na tą część duży wpływ miały właśnie lata 90-te. Hierarchia wówczas nie była tak dopracowana, za to umiejętność w walce spontanicznej, partyzanckiej była bardzo dobrze rozwijana.
Możemy tak wymieniać, wymieniać i wymieniać. Starałem się jednak skupić tylko na tych najważniejszych, fundamentalnych cechach i specyfice światka kibicowskiego. Musimy jeszcze zwrócić na liczebność. Najlepsze ekipy są w stanie wystawić od kilku- do kilkunastu- tysięcy żołnierzy-kibiców. Legia, Lech, Śląsk, Wisła, Lechia, Widzew, Górnik, Pogoń, z tylko tych ekip moglibyśmy liczyć lekko na armię od 60 do 80 tysięcy. A gdzie inne ekipy oraz wiele mniejszych które po połączeniu osiągnęłyby także bardzo dużą ilość?! Kilkuset tysięczna armia kibiców nie byłaby dla nas więc wielkim wyzwaniem. Dlaczego nie możemy zagospodarować tak dużego ruchu? Koalicja patriotyczna która działa w tym środowisku działa coraz lepiej co pokazał Marsz Niepodległości w 2011 roku, oraz wczorajszy Marsz NSZ. Nie umiemy docenić tego co mamy. „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie”.
Sztafeta


Komentarze
Pokaż komentarze (9)