Ostatnio non stop (głównie na portalach) czytamy o bezbronnej Katarzynie Figurze która była bita przez męża. Nie wiem jak Wy, ale już mam dość zajmowania się przez media głupstwami. Bo jak inaczej można nazwać całą tą sytuację? Bezbronna kobieta musiała być przy swoim mężu „brutalu”. Czy ktoś zmuszał Figurę do trwania w takim związku. Dlaczego wcześniej nie odeszła? Musimy oddzielić życie prywatne od zawodowego. A co robi owa aktorka bo wyjściu całej sprawy na jaw? Biegnie do Lisa. Nie oglądałem tego chłamu, ponieważ moje nerwy mogłyby nie wytrzymać. Jednak nic innego po za użalaniem się nad „biedną Kasią” być nie mogło. Nie zdziwiłbym się gdyby temat został łatwo podłapany przez feministki które zaczęłyby ataki na wszystkich dlaczego nie zareagowali. W Polsce mamy równouprawnienia od wielu, wielu lat. Jednak każdy widzi tylko korzyści. Pewne osoby nie chcą dostrzec także obowiązków jakie z nich wynikają. Nie możemy podchodzić do pewnych spraw jednostronnie. Co się działo w tym domu? Nie wiem. I szczerze mówiąc: nic mnie to nie obchodzi. „Sprawy domowe” załatwiamy wokół „ogniska domowego”, a nie wywlekamy wszystko na światło dzienne.
Sztafeta


Komentarze
Pokaż komentarze (4)