Zbliża się nowy rok. Zbiegło się to przy okazji z kilkoma innymi wydarzeniami. Ostrołęka zmienia się po wyborach samorządowych, obserwuję nowe otwarcie. Jednocześnie niegasnąca moda na blogi skłania do komentowania rzeczywistości. Tym bardziej, że ostrołęcką prowincję opisuje ich raptem kilka, parę niezłych, ale nudnych, większość niewysokich lotów.
Dołączam więc niniejszym do blogowej społeczności. Dlaczego? Bo mierzi mnie język komentarzy pod njusami na ostrołęckich portalach, obłuda dziennikarzy, dyletanctwo. A może nawet ich zła wola?
By zło zatriumfowało wystarczy nic nie robić. Do dzieła więc!


Komentarze
Pokaż komentarze