Umilkły dyskusje nad nowym wiceprezydentem - jak mówią jedni "fachowcem od inwestycji", "spadochroniarzem" jak chcą inni. Za to wywołano temat prezydencki. Współczesna napisała bez ogródek ile odprawy wziął Załuska na koniec kadencji. Wyszło około 80 tysięcy, pozazdrościć.
Oczywiście pierwsze co zrobiłem po ujrzeniu takiego newsa, to przeczytanie wszystkich komentarzy na mojej-ostrolece. I przyznam, że jestem zażenowany. Funkcja administratora serwisu nie powinna ograniczać się li tylko do aktualizacji informacji i pilnowania sprawności działania serwisu, ale też reagowania na ewidentne kłamstwa.
Niejaki ZiBi, świetny matematyk, ale dupa wołowa z logiki (lub też świetny demagog), wyliczył od razu, że "Kotowski przy swoich zarobkach wziąłby 120 tys. odprawy". Oczywiście to bzdura, bo przecież odprawa "prezydencka" wyniosła raptem 15 tys. Kotowski jest młody więc sześciokrotności pensji nie zainkasuje, bo do emerytury brakuje pewnie ze 25 lat. A jeśli jeszcze wykorzysta urlop? Ze "120 tysięcy" zostanie parę procent.
Jeśli admin nie widzi swojej roli w wywalaniu takich durnych komentarzy ani też ich prostowaniu, to jaki sens ma internetowa dyskusja? Bo chyba nie jest to płytkie, chamskie zagranie Platformy, by psuć wizerunek ostrołęckiemu PiSowi? Bo i po co? Jest już po wyborach, więc lepiej by było współpracować.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)