:: blog prowincjonalny :: :: blog prowincjonalny ::
24
BLOG

Wprost? Czy raczej "od tyłu"? - o rzetelności dziennikarskiej

:: blog prowincjonalny :: :: blog prowincjonalny :: Polityka Obserwuj notkę 2

Przyznam, że dziennikarz Wprost upichcił dziś wyjątkowo paskudnego newsa. Nie chodzi mi tu o fakt, że znów opisuje się działaczy PiS-u, jak mógłby jakiś czytelnik bloga pomyśleć. A dobrze im tak. Skoro chcieli rządzić, trzeba się było kadrowo przygotować. Chodzi o dwie inne sprawy.

Po pierwsze mierzi mnie sam sposób zatytułowania informacji "Wojewoda mazowiecki pijany na rowerze". W pierwszej chwili czytelnik ma wrażenie, że Dąbrowski jeździł wężykiem już po objęciu funkcji! A rzecz miała miejsce w ubiegłym roku.

Druga sprawa, to informacja na Onecie (jak sugeruja niektórzy WSI on-line), która zatytułowana jest dosłownie: "Wojewoda mazowiecki był karany". Co zaś czytamy w treści? "W październiku 2006 roku sąd warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata".

Pytam więc dziennikarzy - również tych z Salonu, bo może jestem w błędzie - czy umorzenie postępowania jest karą? Bo ja wątpię. I czy tytuł we Wprost rzeczywiście odzwierciedla treść artykułu?

Nie zakładam, że jeżeli coś się zaczęło z fanfarami to równie dobrze się skończy. Nie wierzę w plotki; chyba, że zdementowane. Nie mam zaufania do ocen a priori. Zawsze szukam drugiego dna. Uważam, że z boku lepiej widać. Kalkuluję na zimno, staram się dostrzec świat taki, jakim on jest a nie jakim chciałbym go widzieć. Nie daję się ponieść fali, bo zdrowe ryby płyną pod prąd. Nie powtarzam oklepanych banialuk tylko dlatego, że napisano je w gazetach o dużym nakładzie. Jestem dumnym nieprzyjacielem :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka