Przyznam, że dziennikarz Wprost upichcił dziś wyjątkowo paskudnego newsa. Nie chodzi mi tu o fakt, że znów opisuje się działaczy PiS-u, jak mógłby jakiś czytelnik bloga pomyśleć. A dobrze im tak. Skoro chcieli rządzić, trzeba się było kadrowo przygotować. Chodzi o dwie inne sprawy.
Po pierwsze mierzi mnie sam sposób zatytułowania informacji "Wojewoda mazowiecki pijany na rowerze". W pierwszej chwili czytelnik ma wrażenie, że Dąbrowski jeździł wężykiem już po objęciu funkcji! A rzecz miała miejsce w ubiegłym roku.
Druga sprawa, to informacja na Onecie (jak sugeruja niektórzy WSI on-line), która zatytułowana jest dosłownie: "Wojewoda mazowiecki był karany". Co zaś czytamy w treści? "W październiku 2006 roku sąd warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata".
Pytam więc dziennikarzy - również tych z Salonu, bo może jestem w błędzie - czy umorzenie postępowania jest karą? Bo ja wątpię. I czy tytuł we Wprost rzeczywiście odzwierciedla treść artykułu?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)