Jestem blogerem Salonu 24 od samego początku a nawet zanim Salon 24 powstał bo najpierw był blog Igora Janke. O ile pamiętam to Pan Grzegorz Wszołek też wówczas pojawił się w tamtym blogu i jest stale obecny również tu. Można zatem zapytać go czy nie przesadzam.
Moje wieloletnie doświadczenie z Salonem24 pokazuje, że odkąd Pani Janke sprzedała Salon 24 jego poziom znacznie się obniżył. I nie mam tu nawet na myśli zawartości merytorycznej choć i do tej można mieć duże pretensje o pudelkizację. Chodzi mi o bardziej o bardzo lekkie traktowanie przez redakcję języka polskiego.
Czasem kiedy już nie sposób było przejść obojętnie pisałem w komentarzach apel do Redakcji. Ba, raz nawet doczekałem się reakcji.
Dzisiaj w redakcyjnym tekście o "dowcipie" Pana Kuźniara znowu natknąłem się na porażające niechlujstwo. Pozwoliłem więc sobie na ostry komentarz. Redakcja najwyraźniej poczuła się urażona bo mnie za to zbanowała.
Wiem że mogłem zamiast słowa "durnie" użyć zwrotu "ludzie pozbawieni rozumu" albo "ofiary systemu edukacji" (zresztą tego zwrotu już używałem i nie wywoływało to Takiej reakcji. Tak czy siak postanowiliście być ponadnormatywnie wrażliwi na poprawność polityczną. Zwłaszcza kiedy krytyka dotyczy Was.
DROGA REDAKCJO! Zanim kogoś zbanujesz bo poczułaś się obrażona pomyśl czy Twoje niechlujstwo nie jest obelgą dla Twoich czytelników! Szacunek do czytelnika manifestuje się również poprzez treść i formę tego co piszecie. Lekceważąc te przymioty obrażacie czytelników. Politpoprawność nie zastąpi podstaw dziennikarskich obowiązków względem czytelnika a te przejawiają się również w sposobie traktowania języka.
PS. Sprawdziłem co tak obraziło autora notki o "żarcie Kuźniara"
Oto mój komentarz: Kuźniar żałosny, ale autor tego tekstu nie mniej durny, "nie umknęła internautą" "było seksistowskiego"... Ech dzieci, mogę Wam tylko współczuć... Ale redakcji nie bo przecież nie musi zatrudniać nieuków". To tak dla pełnego obrazu wrażliwości autora i mojego przestępstwa.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)