Witam wszystkich w przyszłości zainteresowanych.
W myśl idei że "każdemu coś na sercu leży", postanowiłem dać wam okazję uszczknięcia nieco z tortu moich poglądów, myśli i pomysłów. Jako typowy, biurowy neurotyk nie gwarnatuję, że notki będą pojawiać się regularnie. Szybko się wypalam i bywa, że nie chce mi się czegoś przez pół roku. Bywam imulsywny i konfliktowy, więc nie gwarantuję wam też dbałości o wasze nerwy. Nie odpowiadam za szkody wynikłe z czytania moich wypocin, po prostu niech nie dotyczą one mnie. Tyle wstępu.
Co będzie na blogu? Nie będę ukrywał, że przeczuwam nazywania mnie lewakiem, komuchem czy innym synem potomkiem ubeka i pracownicy sklepowej. Moje poglądy mogą się takie wydawać co poniektórym naturalnym pieniaczom i fanatycznym prawoskrętnym. Drażni mnie społeczna ciemnota, uprzedzenia i obrządkowe ograniczenia. Drażnią mnie też nieprzyjemne relikty systemu, który dziś jest drzazgą w tyłku ludzi żyjących na terenie Polski. Nie tylko Polaków, ale też innych których gościmy (chcąc, nie chcąc). Drażni mnie wiele rzeczy. Jestem neurotykiem. Moje posty bywają nasączone jadem i prowokacją, więc radzę przywyknąć. I odczepcie się od Szwecji. Dla niektórych to tu chyba Sodoma i Gomora, dla drugich Mekka Postępu. Tymczasem Szwedzi są szczęśliwi (5 miejsce w rankingu), zresztą podobnie jak i inne (niemniej "postępowe") kraje Skandynawii (z Norwegią na czele).
Nie mam wiele czasu, więc jeszcze jedno wyjaśnienie. Blog pochodzi z nazwy pseuodramy szanowanego przeze mnie artysty, Piotra Szmitke. Uważam, że to co spotkało Karola Pluka, jest jedną z trafnych metafor tego co zmienia się w nas, czasami bez naszego udziału. Chciałbym tym samym oddać hołd jego dziełom, których czytanie dla mnie jest czymś więcej, niźli chwilą odstąpienia od obowiązków.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)