Ten kto obserwuje politykę rosyjską w ostatnich miesiącach, nie powinien być zaskoczony nową polityką katyńską. To po prostu kolejny "haczyk" na liście rozprawy ze stalinizmem. Duma pojęła, że żerowanie na starej potędze jest w społeczności passe. Nowe pokolenie szuka też nowej Rosji. Rosji silnej dziś, a nie z przeszłości. Dlatego robi się wszystko, żeby ten wizerunek różnorako wzmocnić, a co najmniej nie osłabić. Stąd ostatnio wszystkie te pokazy siły i prężenie muskuł. To co się działo w ostatnim czasie i wszystkie konflikty zbrojne i polityczne to jak sądzę właśnie zamiar pokazania się od strony teraźniejszej. Tak to już z Rosjanami jest, że muszą czuć się potężni i wtedy nawet jeśli bieda w domu, to przynajmniej poczucie dumy narodowej przy kolejnym kielonie (butelce?) zostaje zachowane. Nie ma więc co liczyć na jakieś większe gesty ponad odtajnienie i skromne przeprosiny.
Zastanawiam się jednak co będzie już po tym? Czy Polacy zachowają klasę, czy zaczną się rzucać i miotać jaki to Rus zły. Może być tak, że środowiska prawicowe już szykują te serie ofensyw, i wypominania. To co było silne teraz nabierze siłę huraganu i Katyń oficjalnie przyznany będzie wypominany przy każdej możliwej okazji. Takie coś z pewnością może zmęczyć. Zmęczyło Niemców, którzy mam wrażenie kiedy mają przyznać się do zbrodni II wojny światowej to robią to beznamiętnie, niemalże rutynowo. Na dobrą sprawę w społeczności nie zmienia się nic, jedynie politycznie zachowuje się konsensus. Zaintrygowały mnie słowa pewnego polityka opozycyjnego z Rosji, który zajmuje się zbrodniami stalinowskimi. On stwierdził jasno, że mord polskich oficerów w Katyniu pewnie nawet nie odbił się echem w uchu Wissarionowicza, bowiem w tamtych czasach maszyna do mielenia inteligencji i zagrożenia wobec systemu była tak zapchana, że te tysiące pomordowanych Polaków to był jakiś tam procent wszystkich mordów jakie dokonywało w tym czasie NKWD. Dla nas to ogromna liczba i ogromna tragedia, dla Stalina dzień jak codzień. Nie dziwi więc, że mogło dojść do bagatelizacji tego problemu po stronie rosyjskiej. Bo trzeba też pamiętać, że Katyń to też miejsce spoczynku większej ilości Rosjan, i oby nasza misja wysłana w tamtą stronę pamiętała o tym również, oddając pamięć nie tylko swoim, ale wszystkim ofiarom stalinizmu, którzy spoczywają w tym miejscu zbrodni.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)