Karol Pluk Karol Pluk
48
BLOG

Żałobne trendy, ale zmęczenie.

Karol Pluk Karol Pluk Polityka Obserwuj notkę 3

- No cześć. Co tam?

- Nic, jakoś leci.

- Jak tam żyje się w kraju bez prezydenta?

- No, idę właśnie opić! Smutne czasy minęły!

** ** **

- No, a tak poza tym jak tam żałoba? 

- A weż...

** ** **

- Byłeś wczoraj na tym korowodzie? 

- Mhm.

- I co? 

-Wypasik ;]

- Znaczy się, w jakim sensie? ;)

- No ogółem kupa ludu, znicze, takie tam. Fotki se zrobiłem nawet ;]

- A żałoba? :>

- ;]

*** *** ***

Kilka dialogów wyciągniętych z życiorysu. Po co je daje? Bo jak wyjdzie człowiek na zewnątrz, to wszystko tak jak cztery dni temu. Ludzi dużo, i rozmawiają o codziennych sprawach. To dziecku się wymiętoli policzek, to wspomni o tym czy sąsiad wyniósł nową szafę na śmietnik, albo przypomni sobie że gazetę trzeba kupić. Deszcz przestał nawet padać. Na dobrą sprawę nie było problemem znaleźć gazety kilkanaście metrów od domu, nikt jakoś masowo nie wykupił tych egzemplarzy żałobnych. Wczoraj tak samo mogłem wypożyczyć film, czy kupić spożywcze produkty. Jedynie przedwczoraj widziałem spanikowane twarze tłoczące się między regałami Żabki (czy to znaczy, że ktoś skorzystał na tej tragedii?). Jak patrzę na to wszystko, to mam wrażenie że Polacy to wspaniałe zwierzęta stadne. Świetnie się organizują, ale bardziej dlatego, że lubią to. Lubią sam fakt dostania okazji do bycia razem, bez względu na kontekst. Przeżywają intensywnie żałobę, bo tak jest trendy, bo można się tym upoić i zabić szare, nudne myśli. Dać znicz, okazać żal, pokomentować i wrócić do domu, czując się lepszym.

W zasadzie ten kontrast bardzo mnie męczy. Z jednej strony smutna wizja, z drugiej świat bez zmian pełen rzeczy niezwiązanych. Wyłączenie telewizora nic nie da, otaczają mnie dwie przeciwległe sfery, które przenikają przez siebie jak gdyby nigdy nic. To chyba tylko u nas możliwe.

Karol Pluk
O mnie Karol Pluk

"Pomarańcze za pensa, krzyczą dzwony Klemensa, Skradł cytryn pół tuzina, dudnią dzwony Marcina, Zaraz złapię złodzieja, ryczą dzwony Baileya, Inni liczą, ty też licz, radzą dzwony Shoreditch. Oto ciastko – możesz zjeść połowę, a to topór, który zetnie ci głowę." Rok 1984, GO

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka