Nie dziwię się czemu Jarosław może mieć dylemat - startować, nie startować. Wygląda na to, że Jarosław Kaczyński popadł w konflikt tragiczny. Jak wiemy polityka braci Kaczyńskich była bardzo sobie bliska. Tym samym gdyby Jarosław Kaczyński wystartował i przegrał, wówczas byłby to sygnał klarowny - żałoba żałobą, ale drugi raz tego samego nie chcemy. Byłby to swoisty rachunek polityczny wystawiony poprzedniemu prezydentowi, taki już poza formalnościami, etyką czy emocjami. Gdyby zaś nie wystartował,. zapewne skazałby PiS na pewną porażkę w wyborach prezydenckich. Choć z drugiej strony chyba można byłoby mu wybaczyć, wszak po tragedii jaka dotknęła najbliższą jego rodzinę, może czuć się polityką zmęczony. Jest oczywiście opcja, że Jarosław wygra wybory - pytanie, czy doprowadziłoby to do kolejnego pata w polskim parlamencie, oraz jak Polacy zapartywaliby się na jego wygraną - obiektywna czy wsparta tragedią brata?
47
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (8)