Karol Pluk Karol Pluk
52
BLOG

Kulturowy monument z betonu.

Karol Pluk Karol Pluk Polityka Obserwuj notkę 0

"Porwawszy gołębice wylało świętą
niewinną krew - narzędzie ułomnienia,
które nawet o pomstę wołać nie może."

To słowa Romana Kostrzewskiego. Nie wiem czy tu pasują, ale takie odnoszę wrażenie. Jestem chyba jeszcze zbyt młody żeby to pojąć i oswoić się z tym. Zazdroszczę starym, doświadczonym osobom które wiedziały, że tak będzie. Wszystko wróciło na stare tory. Śmierć prezydenta była tylko wydmuszką moralną. W kuluarach już wtedy wiedziano jaka kampania będzie, ze stoperem czekając aż minie odpowiedni czas by zacząć ujadanie. W tym wyścigu pełnym degrengolady i jadu, liczy się tylko zysk i wygrana. Niczym w świecie Orwella dokarmiani jesteśmy minutami nienawiści (jak np. w "Solidarnych 2010", czy  w"Porannym WF-ie"), i niczym prole nie mamy wpływu na zmiany. Bo przyjeło się, że rola polityka to właśnie rola zawodnika w walce bez zasad.

A może przesadzam? Być może śmierć Lecha Kaczyńskiego nie mogła "się udać" ? (w sensie odmienić rzeczywistość). Staram sobie to tłumaczyć, że pogrzeb był tylko medialnym hukiem, a ludzie pojechali głównie dla uczestniczenia w wielkim wydarzeniu (stąd robili zdjęcia, śmiali się, machali flagami - prawie jak na Małyszu... i nie mówię tu o wszystkich). Bo skoro miał niskie poparcie, to bohaterem był tylko dla prasy i telewizorów? Bo gdyby umarł taki prawdziwy bohater z krwi i kości, to może wtedy Polacy nawet nie myśleliby o zabieraniu aparatu? Tylko gdzie znajdzie się takowy dziś? A na bezrybiu...

Żeby dodać jeszcze abiwalencji w tej notce, powiem że może to i nie jest takie złe? Przynajmniej wiem czego się spodziewać, i nie ma tu sytuacji że budzę się rano i nie wiem gdzie jestem. Myślę, że teraz ciężko komukolwiek po śmierci papieża i LK będzie uwierzyć, że kolejna śmierć kogoś znanego cokolwiek zmieni. W ten sposób skazujemy się na bycie pewnym monumentem, czymś co ciężko poruszyć nawet uderzając jego strukturę od środka. Jesteśmy Polakami takimi jakimi jesteśmy.

Karol Pluk
O mnie Karol Pluk

"Pomarańcze za pensa, krzyczą dzwony Klemensa, Skradł cytryn pół tuzina, dudnią dzwony Marcina, Zaraz złapię złodzieja, ryczą dzwony Baileya, Inni liczą, ty też licz, radzą dzwony Shoreditch. Oto ciastko – możesz zjeść połowę, a to topór, który zetnie ci głowę." Rok 1984, GO

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka