Karol Pluk Karol Pluk
64
BLOG

Wielka krzyżowa manipulacja, która się udała.

Karol Pluk Karol Pluk Polityka Obserwuj notkę 3

Nie tylko absurd sytuacji pod pałacem jest zadziwiający co raz bardziej. W tym wszystkim mam wrażenie, że media i ludzie dali się nabrać. Osoby politycznie związane, które organizują tą akcję i kują nastroje tamtejszych zebranych, moga czuć się zwycięzcami. Plan wypalił, a jego założenia opierały się na połączeniu wizerunku ś.p. pary prezydenckiej (powiązanej z liderem partii i jej obecną polityką kultu tragedii) z symbolem religijnym i totemem społecznym. Nie mówi się tu o wizerunkach pary prezydenckiej, a mówi się o krzyżu. Niemniej należałoby tu przypomnieć o pewnym ultimatum stawianym na początkach "wojny o krzyż", czyli "krzyż możecie zabrać, jak postawicie tablicę". W tym prostym sformulowaniu żądań wynika jasno cel tego ambarasu - chodzi o wizerunki! Krzyż jest w tym przypadku jedynie powłoką, która jednak nie jest konieczna. Może być zamieniona na coś równie ładnego, byle żeby zachować trzon - pamięć o parze prezydenckiej, a także innych ofiarach katastrofy. Gdyby pewnie zrobić mało moralny eksperyment, by zaproponować zostawienie krzyża, a zabranie z niego wizerunków Lecha i Marii Kaczyńskich, zapewne podniosło by się larum równie głośne, co przy próbach zabrania krzyża. I tu mamy sytuację doprowadzoną do impasu w bardzo wyrafinowany sposób. Z mniej popularnego fundamentu jakim byłyby ów wizerunki, doprowadzono do kojarzenia tego z symbolem relgiii, która ma silną pozycję w narodzie. I tak media i ludzie jak jeden mąż mówią o wojnie o krzyż, i kojarzą ów konflikt i próby przeniesienia krzyża, z zamachem na religię. Wyrafinowane na tyle, że pod przykrywką obronców krzyża uformowała się grupa manipulatorów tłumem, która za nic ma wartość tego symbolu, o wartościach chrześcijańskich nie wspominając. Pod pałacem rośnie chwast, który zżera ziemię z której wyrósł - traci kościół, traci rząd, traci nawet prawicowa opozycja! (po szczegóły zapraszam do mojej innej notki: "Zabrać krzyż dla dobra PiS").

Pytanie kolejne które się nasuwa, to czemu media i ludzie dali się na tą manipulację nabrać? Czy był w tym jakiś interes? Czy chodzi właśnie o osłabianie kościoła, czy też może całej prawicy konserwatywnej (wiedząc doskonale, o skutkach tych protestów)? Czy ludziom potrzeba symbolu religijnego, by znów w polskim stylu pospolitego ruszenia, zjednoczyć się w jednym celu?  Czy może to instynkt stadny? Zaczęto mówić o krzyżu, a nie o pamiątce po ofiarach, więc sumą rzeczy w końcu z wojny o pamięć, stworzyła się wojna o krzyż. W tym momencie można mówić o manipulacji, prawda?

Karol Pluk
O mnie Karol Pluk

"Pomarańcze za pensa, krzyczą dzwony Klemensa, Skradł cytryn pół tuzina, dudnią dzwony Marcina, Zaraz złapię złodzieja, ryczą dzwony Baileya, Inni liczą, ty też licz, radzą dzwony Shoreditch. Oto ciastko – możesz zjeść połowę, a to topór, który zetnie ci głowę." Rok 1984, GO

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka