Karol Pluk Karol Pluk
79
BLOG

Lot Ikara. Czyli o tym co może kryć się za listem Jarosława Kacz

Karol Pluk Karol Pluk Polityka Obserwuj notkę 0

Jakież moje zdziwienie było, gdy sam na blogu Marka Migalskiego rozpisywałem się o możliwym scenariuszu, iż obecna polityka Jarosława Kaczyńskiego jest powodem wpływu grupy, która tak naprawdę chce go zrzucić ze stanowiska i zająć partię w całości, lub w kawałkach. Wybranie polityki nielubianej przez większość obywateli, może wszak doprowadzić do ostatecznej klęski, i zapewne wywoła trzesięnie ziemii w Prawie i Sprawiedliwości. Nie trzeba być geniuszem, że w tak krótkim czasie preferencje Polaków za bardzo się nie zmienią, więc kolejny raz zagłosują anty-PiS. Zastanawiające jest to, że po udanych w miarę wyborach prezydenckich, gdzie PiS zdołał uzbierać imponujący elektorat, nagle nastał powrót do poprzedniej polityki "20 % poparcia". Nie dość, że gwarantuje to niemalże pewną klęskę, to samo w sobie jest dowodem jak niewiarygodny jest wizerunek Jarosława. Innymi słowy, robione jest naprawde wiele, by PiS poniósł kolejną porażkę. Pytanie po co, i kto ma w tym interes na razie zostawmy, bo ani ja, ani zapewne wielu z was nie wie co się dzieje za kuluarami.

Inna sprawa, to wspomnienie o tym w liście. Najpierw o abdykacji, potem o grupie mającej wpływ na wodza. Nie przypominam sobie, by w mediach było coś o tym, że JK może z władzy w partii zrezygnować (albo to przespałem, wybaczcie), ani tymbardziej o jakiejś wewnętrznej grupie. Mimo to, coś jest na rzeczy. Musi w partii również być takie przekonanie. Pomijam już fakt, że poza Migalskim nie znam jakiś więkrzych wybryków związanych z nielojalnością. Nastąpiło w liście nawołanie do lojalności, a więc jednocześnie chodzi o zastraszenie tych, którzy chcieliby wyrazić otwarcie swoje zdanie i kto wie, czy nie odkryć tego co dzieje się za plecami lidera. Wszystko musi być zaplanowane, lot Ikara musi być ku górze, aż do katastroficznego finału. Nie może być podziału partii już teraz, ale nastroje wskazują na pewną destabilizację. To jest jakby typowe, kiedy w partii zaczynają się przygotowania do gruntownej zmiany. Czy dojdzie do zmiany władzy i struktury? Ja obstawiam, że tak będzie. Ten kto stoi za głosem Jarosława Kaczyńskiego, ostrzy już brutusowy nóż. Nie dziwiłoby mnie to ani trochę, bowiem wydaje się, że PiS z jednej strony osiąga swoje limity, z drugiej wobec słabości rządu ma szansę na sukces, ale tylko (po trzecie) kiedy zmieni się w nim kadra rządząca. Odswieżony PIS, może iść śladami, którymi chce podążać SLD, czyli odcięcia się od pewnych nielubianych person, a przywdzianie się w szaty nowych ludzi, z nowymi ideami. Nie liczę oczywiście na zliberalizowanie się PiS-u, wszak PC pewnie nadal jest tam bardzo mocne, ale na pewno zmiana wizerunku może partii pomóc. Wizerunku, który dziś kojarzy się z agresywnym i podejrzliwym, a nawet paranoicznym czasem Jarosławem Kaczyńskim - nieważne, czy słusznie czy nie - społeczeństwo tak go widzi. Skoro tak go widzi, to lepiej go odsunąć.

List zachował formę polityczną, a więc jako iż skierowany również do opinii publicznej, zawarł partyjną linię ataku i obrony. Tutaj nie ma się do czego przyczepić, nic się specjalnie nie zmieniło.

Karol Pluk
O mnie Karol Pluk

"Pomarańcze za pensa, krzyczą dzwony Klemensa, Skradł cytryn pół tuzina, dudnią dzwony Marcina, Zaraz złapię złodzieja, ryczą dzwony Baileya, Inni liczą, ty też licz, radzą dzwony Shoreditch. Oto ciastko – możesz zjeść połowę, a to topór, który zetnie ci głowę." Rok 1984, GO

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka