Platforma zachwala się tu i ówdzie, że jest zwycięzcą tych wyborów, że II turę ma w kieszeni. W ten sposób skutecznie demobilizuje swój elektorat, który w znacznej większości nie jest zbyt wierny. Biorąc pod uwagę to, że w czasie II tury jego elektorat będzie się opalać na plaży to perspektywa wspomożenia Bronka, który przecież "i tak wygra" będzie dla młodych, pięknych, wykształconych z dużych miast znacznie oddalona. Zdemobilizuje to także elektorat negatywny Kaczyńskiego, który pewnie czyta sondaż SMG/KRC dla II tury wyborczej dający 20% przewagę kandydatowi "Polski jasnej". Nie będzie potrzeby wychodzenia z domu w taki upał bo kaczor przecież nie ma szans.
Warto pamiętać, że większość wyborców interesuje się polityką dość pobieżnie, ci którzy wczoraj włączyli telewizor i zobaczyli wyniki sondażowe dla TVN24 pewnie w znacznej mierze, już do tych prawdziwych wyników nie zajrzy. Zostanie w ich głowach przekaz prawie 14% poparcie dla Bronka i obrzydliwie zmanipulowane sondaże reżimowej TVP. Wszelkie inne wyniki nie będą się zgadzały z linią propagandową "zaprzyjaźnionej telewizji", więc będą odrzucane na wstępie.
Demobilizuje także prasa, oto na okładce Wprostu buźka Komorowski obok byłych Prezydentów. Przekaz prosty, do bólu.
Teraz oczywiście zacznie się koncert zaprzyjaźnionych instytucji powtarzający, że frekwencja młodych to najważniejsza rzecz na świecie, zmienia świat na lepszy. Frekwencja zbuduje autostrady, załata dziurę w budżecie i przyspieszy internet w łączach. Ale będzie ich bardzo trudno przekonać, pokazując jednocześnie, że Bronek jedną nogą już jest w Belwederze.
Nie potrafię sobie także wyobrazić lewacko-ekologinczo-homoseksualnego elektoratu Grzesia, który szumnie skrzykuje się na wybory aby oddać głos na hrabiego gajowego z pięknym wąsem!


Komentarze
Pokaż komentarze