Były szef GROM strzelał do siebie z pistoletu, w którym była tylko jedna kula! Może to oznaczać, że dobrze zaplanował swój desperacki krok i nie chciał, żeby ktoś użył jego pistoletu po jego śmierci - informuje fakt.pl.
Obecność tylko jednej kuli w pistolecie może świadczyć o szczegółowym zaplanowaniu dramatycznego czynu, jakiego dopuścił się generał. - To może oznaczać tylko jedno: że nie działał pod wpływem nagłego impulsu, ale zaplanował swój krok. Nie chciał, by broń trafiła w czyjeś recę i została ponownie wykorzystana - powiedział jeden z policjantów, z którym rozmawiał Fakt.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)