W ciągu dwóch lat od tragicznej katastrofy TU-154 rosyjskie służby wyremontowaly wieżę kontroli lotów. To właśnie w tym budynku siedzieli rosyjscy kontrolerzy, którzy sprowadzali polskiego tupolewa na ziemię.
Rosjanie odmalowali cały budynek. Wymieniono też okna i zamontowano dwa światła na dachu budynku w jego przedniej części. Terenu katastrofy pilnuje milicjant. Funkcjonariusz przesiaduje w starym audi w miejscu gdzie zginęła polska elita. Patrol na miejscu katastrofy obecny jest 24 godziny na dobę.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)