Był w Polsce taki czas gdy nasze państwo był nie jednolitym tworem. Tak jak rozbity dzban tak nasz kraj w okresie Polski dzielnicowej był roztrzaskany na kawałki. Samo stanowiące o sobie dzielnice nie miały głównie na celu dobro własne a nie Polski jako wspólnoty narodowej. Właśnie ten okres skutkował odłączeniem się ziem Pomorza i Śląska od ziem polskich.
W okresie powojennym a zawłaszcza w ciągu ostatnich 20 lat systematycznie słyszy się głosy o wydzielaniu się Kaszub, Opolszczyzny czy Śląska. Oczywiście kultywacja języka i tradycji etnicznych jest jak najbardziej sprawą chlubną. Domaganie się autonomii już takie chlubne nie jest.
Jednym ze zwolenników tworzenia bytów autonomicznych jest znany wszystkim senator PO Kazimierz Kutz. Kolejny raz poparł w sposób jednoznaczny dążenia mające na celu ustanowienie autonomii śląska. Nie jest to oczywiście w ustach tego polityka pogląd nowy. Wypowiadał się on już w roku 2006 na ten temat. Wiadomo że można by te dążenia uznać jako koloryt sceny politycznej. Należy jednak się zastanowić jaki skutek takie działania mogą przynieść dla naszego narodu.
Samorządy odgrywają w naszym życiu rolę o której niejednokrotnie nie pamiętamy i której nie doceniamy. To samorządy właśnie są tym szczeblem administracji który powinien nam być najbliższy. Jako obywatel któremu samorząd jest tak bliski jak koszula ciału niejednokrotnie płakałem nad poziomem decyzji i sposobem zarządzania lokalnych włodarzy. Pomimo tych gorzkich łez samorząd jest instytucją ważną i godną wspierania wszelkimi możliwymi siłami.
Obecny sposób funkcjonowania instytucji samorządowych niestety pozostawia wiele do życzenia. Przyczyna tego faktu jest tak prosta że aż śmieszna. Spychanie odpowiedzialności i dokładanie obowiązków bez zwiększania środków skutkuje totalną niewydolnością tej części struktur naszego państwa. Przekazywanie kompetencji na poziom władz lokalnych służy obecnie tylko pozbyciu się odpowiedzialności rządu za cokolwiek w tym państwie. Ten obraz rzeczywistości wydaje się potwierdzać argumenty senatora Kutza co do zasadności ustanawiania autonomii.
Autonomia niestety to nie wzmocnienie samorządu jak to głosi pan senator Kutz. To utworzenie tworu który jest tak naprawdę samodzielnym i odrębnym bytem. Argumentacja jakoby dzięki autonomii wzmocnimy samorząd jest w ręcz żenująca. Nic wszakże nie stoi na przeszkodzie aby wzmocnić samodzielność obecnych samorządów poprzez zwiększenie środków którymi on dysponuje. Wystarczy nieco zmienić strukturę podatkową w naszym kraju aby kilka procent więcej podatku trafiało do samorządu. Pozwoliło by to na realizację coraz większej liczby zadań które spychane są na samorządy oraz na prawdziwą samodzielność lokalnych władz. Przy takiej władzy jaką posiada obecnie ugrupowanie pana Kutza można wprowadzić zmiany które faktycznie dadzą władzę samodzielną wspólnotom lokalnym. Pilną i bardzo ważną sprawą jest zapewnienie stabilności dysponowania środkami unijnymi. Samorządy często padają ofiarą rozgrywek tymi pieniędzmi. Ogłaszanie konkursu na projekty w których finansowanie z funduszy EU wynosić będzie 85% i zmiana poziomu finansowania w momencie składania ofert to praktyka wręcz systematyczna, naraża ona jednak instytucje samorządowe na koszty przygotowania projektów bez szans na ich realizację w momencie gdy okazuje się nagle że trzeba zapewnić dwa razy większy udział własny.
Tworzenie autonomii „ma również swoje plusy”. Państwo rozbite na regiony nie jest już jednolitą strukturą. Siła jaką ono stanowi jest bez porównania mniejsza na arenie międzynarodowej gdyż nie ma żadnego spoiwa które by mogło tak naprawdę jednoczyć odmienne dążenia. Regiony które stanowią samodzielne byty ze swymi odmiennymi kierunkami rozwoju nie są wstanie przeciwstawić się szkodliwym pomysłom władzy nadrzędnej zarówno narodowej jak i obcej. Autonomie służą również grupom społecznym które już teraz wysuwają nieuzasadnione niczym żądania: "Skończmy z obchodami rocznic powstań śląskich", Norbert Rasch pisze kontrowersyjny list do Józefa Sebesty, Jak upamiętniać III powstanie śląskie. Szczęściem są głosy płynące z tego samego środowiska wyrażające odmienne poglądy: Mniejszość Niemiecka krytykuje szefa. Należy się jednak zastanowić czy głosy które teraz się pojawiają były by w ogóle słyszalne gdyby Śląsk i Opolszczyzna stanowiły autonomię?
Nadszedł być może czas gdy należy podjąć dyskusję nad przyszłym kształtem naszej ojczyzny.
Polska samorządowa czy Polska dzielnicowa?


Komentarze
Pokaż komentarze (22)