„Bartosz Arłukowicz, podkreślił że dzisiejsza "bitwa krzyżowa" obnażyła słabość państwa. - To jest zawstydzający moment. On przypomina jakieś krucjaty ludowe. To się nigdy nie kończyło dobrze. Mniejszość narzuciła swoje prawa większości. To bardzo niedobry sygnał – stwierdził.”
Dziwne bo sam Pan Arłukowicz jak się wydaje jest reprezentantem mniejszości jak wskazują wyniki wyborów od jakiegoś czasu. Wypowiedź dla mnie zaskakująca w ustach tego polityka. Nie przypominam sobie jakoś jego wypowiedzi gdy od kilkunastu lat mniejszość narzuca mi coś z czym się całkowicie nie zgadzam. No cóż każdy w końcu kiedyś się ma szansę rozwinąć. Osobiście cieszę się bardzo że teraz mamy nowego sojusznika w walce o prawa większości. Dzięki dzisiejszym wydarzeniom serce rośnie że mniejszość homoseksualna będzie teraz traktowana tak jak powinna i wreszcie ludzie tacy jak ja z większości społeczeństwa będą mieli obrońcę swoich praw. Naprawdę bardzo mnie to cieszy i liczę na tego polityka. Mam nadzieję że będzie skutecznie zwalczał panoszenie się grup homoseksualnych w naszym kraju.
http://wiadomosci.onet.pl/2205915,11,item.html


Komentarze
Pokaż komentarze (4)