Właśnie montowana jest tablica/tablice która ma upamiętnić ofiary tragedii smoleńskiej.
Tekst (cytat z TVPInfo za ew. przekłamania przepraszam):
W tym miejscu w dniach żałoby narodowej, po katastrofie smoleńskiej, w której 10 kwietnia 2010 roku, zginęło 96 osób, wśród nich prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką i były prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, obok krzyża postawionego przez harcerzy, gromadzili się licznie Polacy, zjednoczeni bólem i troską o losy państwa.
Pytania:
-
Co to ma wspólnego z upamiętnieniem ofiar tej tragedii (brak nazwis)?
-
Dlaczego upamiętniamy zryw społeczny a nie ofiary tragedii?
- Dlaczego zrobiono to po cichu i bez możliwości uroczystego uczczenia tego faktu przez społeczeństwo (kto o tym wiedział)?
-
Dlaczego nie do końca Prezydent w ten sposób odwraca uwagę opinii publicznej od nadzwyczajnego posiedzenia sejmu?
-
Dlaczego po raz kolejny PO usiłuje naród zrobić w jajo?
-
Skąd ten pośpiech i nie liczenie się ze społeczeństwem?


Komentarze
Pokaż komentarze (12)