Marszałek Dorn chce wprowadzić nowe zasady dostępu dziennikarzy do Sejmu. Może słusznie, może nie... nie mi to rozstrzygać, gdyż dziennikarzem nie jestem i nigdy na Wiejskiej nie byłem. Pewnie obie strony (Marszałek – dziennikarze) mają swoje słuszne racje, ale sejmowe migawki, w tym niedawny przypadek p.Kolendy-Zaleskiej pokazują, że faktycznie nie jest najszczęśliwsza formuła odpytywania polityków w pełnym biegu przez – przepraszam za wyrażenie – stado dziennikarzy na sejmowych korytarzach.
Dzisiejsze Fakty TVN zjechały ten pomysł pokazując praktykę innych parlamentów (np. PEuropejski, USA), gdzie „nikomu nie przychodzi do głowy ograniczać prawa dziennikarzy”. Wiadomości TVP pokazały coś zupełnie innego – w większości krajów (m.in. w USA i prawie wszystkich krajach europejskich) istnieją różne ograniczenia w tym temacie. Informacji Polsatu nie oglądałem, więc nie wiem, jak u nich to wyglądało.
Więc apeluję do dziennikarzy i nie tylko: dyskutujcie, podawajcie argumenty za i przeciw... ale rzetelnie!!!!! RZETELNIE!!!!!!


Komentarze
Pokaż komentarze