To i owo
Przez poznanie do poznania...
39 obserwujących
987 notek
576k odsłon
  2065   2

Ratowanie klimatu - walka z wiatrakami?

Ratowanie klimatu - walka z wiatrakami?


image


Deklaracje polityków dotyczące powstrzymywania zmian klimatycznych są oderwane od rzeczywistości. Technologia ratunkowa nie nadąża za deklaracjami.

Aby powstrzymać zmiany klimatu, Amerykanie muszą zmniejszyć zużycie energii o 90 procent, żyć na powierzchni 640 stóp kwadratowych i latać tylko raz na 3 lata, mówi badanie.

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0959378021000662#s0140

 Naukowcy przyznają, że nie ma obecnie absolutnie żadnych przykładów społeczeństw niskoenergetycznych zapewniających przyzwoity standard życia swoim obywatelom. Aby uratować planetę przed katastrofalną zmianą klimatu, Amerykanie będą musieli zmniejszyć zużycie energii o ponad 90 procent, a czteroosobowe rodziny powinny mieszkać w domach o powierzchni nie większej niż 640 stóp kwadratowych. Tak przynajmniej twierdzi zespół europejskich badaczy kierowany przez badacza zrównoważonego rozwoju z Uniwersytetu w Leeds, Jefima Vogla. W swoim nowym badaniu „Społeczno-ekonomiczne warunki zaspokajania ludzkich potrzeb przy niskim zużyciu energii” w Global Environmental Change obliczono, że transport publiczny powinien stanowić większość podróży.

image


W każdym przypadku podróż powinna być ograniczona do: - od 3000 do 10 000 mil rocznie na osobę. Vogel i jego koledzy postawili sobie za cel znalezienie sposobu na „zapewnienie wystarczającego zaspokojenia potrzeb przy znacznie niższych, ekologicznie zrównoważonych poziomach zużycia energii”. Odwołując się do wcześniejszych badań zrównoważonego rozwoju, argumentują, że ludzkie potrzeby są w wystarczającym stopniu zaspokajane, gdy każda osoba ma dostęp do energii odpowiadającej 7500 kilowatogodzin (kWh) energii elektrycznej na mieszkańca. To tyle energii zużywa przeciętny Boliwijczyk.

 Obecnie Amerykanie zużywają rocznie około 80 000 kWh na mieszkańca. Jeśli chodzi o transport i mobilność fizyczną, przeciętny człowiek byłby ograniczony do zużycia energii ekwiwalentu 16-40 galonów benzyny rocznie. Zakłada się, że ludzie odbywają jedną krótko- i średniodystansową podróż samolotem co trzy lata.

Ponadto spożycie żywności na mieszkańca różniłoby się w zależności od wieku i innych warunków, ale średnia wynosiłaby 2100 kalorii dziennie. Podczas gdy niewiele ponad 10 procent ludzi na świecie jest niestety wciąż niedożywionych, Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa informuje, że dzienna średnia globalna podaż żywności wynosi obecnie prawie 3000 kalorii na osobę. Każda osoba otrzymuje nowy dodatek na odzież w wysokości dziewięciu funtów rocznie, a ubrania mogą być prane 20 razy w roku.

 Dobrą wiadomością jest to, że każdy, kto ukończył 10 lat, może mieć telefon komórkowy, a każde gospodarstwo domowe może mieć laptopa.

Jak Vogel i jego koledzy dochodzą do swoich wniosków?

 Po pierwsze twierdzą, że „globalnie, aby ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5°C, potrzebne są duże redukcje zużycia energii”. Przytaczany przez nich limit wzrostu temperatury o 1,5°C wywodzi się z porozumienia paryskiego z 2015 r., w którym sygnatariusze zgodzili się utrzymać „wzrost średniej temperatury na świecie do poziomu znacznie poniżej 2°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej i dążenie do ograniczenia wzrostu temperatury do 1,5 °C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej." Aby osiągnąć ten cel, naukowcy koncentrują się na tzw. czynnikach zaopatrzenia, czyli instytucjach pośredniczących, z których ludzie korzystają w celu zaspokojenia swoich potrzeb. Czynniki zaopatrzenia, które wpływają na ilość energii zużywanej przez społeczeństwo, obejmują usługi publiczne, ochronę zdrowia publicznego, dostęp do elektryczności i czystych paliw, demokratyczną jakość, równość dochodów, wzrost gospodarczy i ekstraktywizm. Te czynniki zaopatrzenia są podstawą do zaspokojenia wystarczających potrzeb ludzkich, takich jak wyżywienie, woda pitna, dostęp do urządzeń sanitarnych, podstawowe wykształcenie i minimalny dochód, z których wszystkie pomagają zabezpieczyć podstawową potrzebę zdrowego życia. Vogel i in. Aby utrzymać się poniżej progu wzrostu temperatury o 1,5°C, powołują się na wcześniejsze badania, w których obliczono, że przeciętny człowiek powinien ograniczyć się do zużycia rocznie zaledwie 18 gigadżuli (co odpowiada 136 galonom benzyny lub 5000 kWh) całkowitej energii, ale hojniej przeznaczyły na swoje badania pułap 27 gigadżuli (co odpowiada 204 galonom benzyny lub 7500 kWh) rocznie. Następnie sprawdzili, czy jakikolwiek kraj na świecie spełnił ich definicję przyzwoitego standardu życia przy wykorzystaniu takiej ilości energii na mieszkańca. „Żaden kraj na świecie tego nie osiąga – nawet blisko” – przyznał Vogel w towarzyszącym komunikacie prasowym. Vogel i in. (2021), Międzynarodowa Agencja Energii (2018), Grubler i in. (2018), IPCC (2018) Vogel i jego koledzy nie są przerażeni faktem, że nie ma absolutnie żadnych przykładów społeczeństw niskoenergetycznych zapewniających przyzwoite standardy życia – określone przez samych badaczy – swoim obywatelom. Tak więc przechodzą do manipulowania różnymi czynnikami zaopatrzeniowymi, aż odkryją, że tym, co jest naprawdę potrzebne, jest „bardziej fundamentalna transformacja reżimu polityczno-gospodarczego”. Ta fundamentalna transformacja obejmuje bezpłatne, świadczone przez rząd, wysokiej jakości usługi publiczne w obszarach takich jak zdrowie, edukacja i transport publiczny. „Odkryliśmy również, że sprawiedliwsza dystrybucja dochodów ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia przyzwoitych standardów życia przy niskim zużyciu energii” – powiedział współautor Daniel O'Neill ze Szkoły Ziemi i Środowiska w Leeds.

Lubię to! Skomentuj87 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości