To i owo
Przez poznanie do poznania...
39 obserwujących
980 notek
572k odsłony
  488   1

Model inflacji dla strefy euro według Wolfganga Münchaua

Model inflacji dla strefy euro według Wolfganga Münchaua

image




„... Wykres przedstawia wersją tego, co wydarzyło się w strefie euro i czego spodziewano się.

Lewa strona jest nazywana wykresem jeżozwierza, z liniami kropkowanymi reprezentującymi prognozy w różnym czasie, linia niebieska – stopa inflacji, a linia czerwona – cel inflacyjny.

Należy zwrócić uwagę, że prognozy zawsze szły w tym samym kierunku.

 Dzieje się tak, ponieważ modele inflacyjne są zaprogramowane tak, aby przewidywać, że inflacja powróci do celu EBC na poziomie 2%. Jest to klasyczny przykład stronniczości polityki.

Gdybyś przewidział inną liczbę, pośrednio przyznałbyś, że twoja polityka jest zła.

Analityk postawił sobie bardzo interesujące pytanie:- czy moglibyśmy zobaczyć dokładną odwrotną stronę jeżozwierza, jak pokazano po prawej stronie wykresu.

 To jeżozwierz leżący na plecach. Jeśli prognozy nadal będą wskazywać na średnią, a spodziewam się, że będą, oczekiwałbym, że znów będą zbyt optymistyczne, tym razem w innym kierunku.

 Oprócz nastawienia polityki istnieje jeszcze jeden ważny powód, dla którego modele prognostyczne banków centralnych radzą sobie tak słabo. Modele nie są budowane dla z natury niestabilnego środowiska, takiego jak nasza globalna gospodarka od czasu kryzysu finansowego. Modele nie mają możliwości radzenia sobie z wstrząsami finansowymi, pandemią i wstrząsami w globalnym łańcuchu dostaw o trwałych skutkach. W modelach tych występują wstrząsy, ale ich długoterminowy efekt netto jest zerowy.

Lata 70. w tych modelach nie istnieją. Stagflacja jest niemożliwa. Świat tych modeli to wszechświat równoległy. Ci z nas, którzy są zaniepokojeni inflacją, martwią się właśnie z powodu rzeczy, które są poza modelami. Gdyby nie doszło do zakłóceń w łańcuchu dostaw, niedoboru półprzewodników i wzrostu cen energii, nie byłoby powodu, by przypuszczać, że deflacyjne środowisko z lat 2010 nagle przekształci się w inflacyjne w latach dwudziestych. ...”

Istota sprawy to, że gdyby modele pogodowe działały podobnie to zostałyby odrzucone.

Ekonomiści i banki centralne zainwestowały tak dużo w te modele, że odrzucenie ich oznaczałoby utratę twarzy. Wolą zakładać, że jeśli jakiś danych, niewiadomych nie ma w modelu, to z pewnością to nie istnieje.

To nie to co przedstawiciele starych bankierskich rodzin, którzy jak coś nie działało to próbowali czegoś innego.

 EBC posunął się nawet do tego, że decyzję o zaprzestaniu skupu aktywów i podniesieniu stóp procentowych uzależnił od prognozowanego przez model przekroczenia celu 2% do połowy horyzontu prognozy. Ale ponieważ prognozy są wstępnie zaprogramowane, aby powrócić do celu, możliwe jest, że formalne warunki podwyżki stóp procentowych nigdy nie zostaną spełnione, niezależnie od poziomu inflacji. Lepszym sposobem radzenia sobie z prognozami jest traktowanie ich jako niewielkiej dodatkowej informacji. Cechą dobrego bankiera centralnego jest głęboka znajomość gospodarki realnej, produktywności i rynków pracy, elastyczności cen i płac, przepływów finansowych i ich wpływu oraz mechanizmów transmisji polityki.

 Intelektualnie leniwy bankier centralny opiera się na modelach, które wyjaśniają świat nieznanych niewiadomych znanymi.


https://www.salon24.pl/u/r8w8b8j8/1169856,wielu-ekspertow-neguje-teorie-oczekiwan-inflacyjnych

 To samo dotyczy Stanów Zjednoczonych.

Makroekonomiczne modele inflacji wyróżniają się tym, że są błędne i stronnicze.

Złe i bezstronne jest lepsze niż złe i stronnicze. Skąd więc biorą się pomysły, że to, co ludzie myślą, że się wydarzy, naprawdę ma znaczenie.

 Tak naprawdę nie da się zmierzyć oczekiwań inflacyjnych.

Ceny nie wzrosną ani nie spadną tylko dlatego, że tego oczekują konsumenci. Również działania związane z oczekiwaniami nie spowodują spirali, ponieważ większość popytu konsumenckiego nie jest elastyczna.

Wreszcie działania konsumenckie nie są zrównoważone. Konkurencja gwarantuje, że ceny konsumenckie mogą wzrosnąć w oparciu o podaż-popyt, choć nie wszystkie.

Lubię to! Skomentuj28 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka