Na Ukrainie będzie „Żelazna Kurtyna”?
https://www.politico.com/news/2025/08/28/europe-buffer-zone-ukraine-russia-peace-deal-00534483
Ani Rosja, ani USA nie chcą Ukrainy wziąć na swój „garnuszek” (czytaj utrzymanie).
A zatem Ukraina będzie podzielona na dwa obszary tak jak Korea, tak jak Niemcy.
W otoczeniu Prezydenta USA Donalda Trumpa mówi się o wariancie koreańskim ze strefą buforową, ale bez US Army i aktywów USA. Dobrze, że Polska jest uważana za aktywa USA podobnie jak Rumunia. Dzięki temu WP nie postawi buta na Ukrainie – chyba, że Donald Tusk na złość babci będzie chciał uszy odmrozić i obejdzie to rozporządzeniem?
Europejscy przywódcy to konkretyzują i chcą strefę buforową między Ukrainą, a Ukrainą zależną od Rosji, strefę buforową szerokości 40 km. Po 20 km z każdej strony, strefa ma być całkowicie zdemilitaryzowana.
„...Europejscy przywódcy rozważają utworzenie 40-kilometrowej strefy buforowej między rosyjską a ukraińską linią frontu w ramach porozumienia pokojowego, co jest ostatnią deską ratunku Moskwy, która prawdopodobnie rozciągnęłaby skromną liczbę żołnierzy sił pokojowych na kontynencie. Propozycja, według pięciu europejskich dyplomatów, jest jedną z kilku, które wojskowi i cywilni urzędnicy rozważają w odniesieniu do scenariusza powojennego lub zawieszenia broni na Ukrainie. Urzędnicy nie są zgodni co do tego, jak głęboka może być rzeczywista strefa i nie jest jasne, czy Kijów zaakceptuje plan, ponieważ prawdopodobnie wiązałoby się to z ustępstwami terytorialnymi...”.
Jakimś kanałem Europa prowadzi rozmowy z Rosją, choć Ameryka wszystko widzi i słyszy....
Jednak fakt, że urzędnicy bawią się blokowaniem pasa ziemi na Ukrainie, aby wymusić kruchy pokój, wskazuje na desperację sojuszników NATO w poszukiwaniu rozwiązania dla wojny, która zbliża się do czwartego roku. Prezydent Rosji Władimir Putin nie wykazał woli zaprzestania walki. Moskwa przypuściła w czwartek rzadki atak na centrum Kijowa, zabijając co najmniej 19 osób i uszkadzając biura Unii Europejskiej.
"Oni chwytają się słomki" – powiedział Jim Townsend, były urzędnik Pentagonu, który nadzorował Europę i politykę NATO w administracji Obamy. "Rosjanie nie boją się Europejczyków. A jeśli myślą, że kilku brytyjskich i francuskich obserwatorów powstrzyma ich przed wkroczeniem na Ukrainę, to są w błędzie".
To nie będzie pokój tylko zamrożenie konfliktu.
Innym problemem związanym z nową żelazną kurtyną jest to, że to już nie jest rok 1950, ani nawet 1980. 40 km to żadna odległość dla małego, zdalnie sterowanego lub zaprogramowanego drona zwiadowczego.
Jest plan, ale czy Europa ma „marchewkę” dla Władimira Putina?, bo kija nie ma....
.....
Inne tematy w dziale Polityka