catrw catrw
182
BLOG

Zarządzanie kryzysowe w irańskich siłach zbrojnych

catrw catrw Polityka Obserwuj notkę 44

Zarządzanie kryzysowe w irańskich siłach zbrojnych

image


Powstał ośrodek zarządzania militarnego na niższym szczeblu dowódczym, choć decyzje polityczne przychodzą z wyższego i są przestrzegane.

Dowódcy ci są mniej znani i nie podlegali działaniom operacyjnym Mossadu. Ale jest ustalona potencjalna ich lista.

Wprowadzono racjonalizację użycia rakiet balistycznych do kilkunastu dziennie około 18 sztuk wystrzeliwanych z 4 – 5 miejsc z mobilnych zestawów w pobliżu 2- 5km od bunkrów magazynowych, liczba miejsc możliwych do wystrzeliwania jest większa ale jest zmieniana w cerlu utrudnienia namierzenia.

Podobnie jest z dronami liczba wystrzeliewanych to limit dzienny około 120.

Racjonalizacja świadczy, że zapasy środków pola walki uległy zmniejszeniu lub stały się niedostępne.

Przy blokadzie ciesniny Ormuz wprowadzono improwizowaną asymetryczną taktykę. Po likwidacji wszystkich dużych jednostek morski Marynarki Wojennej Iranu i zbombardowaniu stanowisk stałych wyrzutni amunicją penetracyjną o masie 5 000 funtów wzdłuż wybrzeża Iranu w pobliżu Cieśniny Ormuz. Iranowi pozostały do dyspozycji małe łodzie USV, mobilne wyrzutnie rakiet, miny, drony i znacznie przetrzebione po nalotach przeciwokrętowe pociski umieszczone na wybrzeżu...

Teraz Iran najpierw przygotowuje i maskuje pociski, zbiera w różny sposób informacje o żegludze, wystawia i uruchamia radary na chwile przed odpaleniem. Cały czas trwa polowanie na radary. Po odpaleniu radar jest wyłączany i zmienia pozycję. A potwierdzenie o ataku dostaje z arabskich mediów. To minimalizowanie strat. Po odpaleniu i wysłaniu sygnału miejsca te kilka minut po są atakowane z powodzeniem lub nie....Walka z czasem.

Pewnym zaskoczeniem było wystrzelenie przez Iran rakiet w kierunku Diego Garcia, wspólnej bazy USA-Wielka Brytania na Oceanie Indyjskim, oddalonej o około 4000 kilometrów. Iran wcześniej kłamał, że ma dostęp do rakiet, które mogą polecieć ponad 2000 kilometrów. Rakiety spadły do Oceanu Indyjskiego po wydobyciu szczątek zostaną przeanalizowane skąd pochodziły? Na wszelki wypadek Izrael zaczął bombardować porty i okręty Iranu nad Morzem Kaspijskim.

Wiadomość ta oznacza również, że były dyrektor Narodowego Centrum ds. Przeciwdziałania Terroryzmowi, Joe Kent, który zrezygnował w zeszłym tygodniu, był bardzo w błędzie, mówiąc, że Iran nie stanowi zagrożenia dla USA.

Wielu polityków Zachodu i fotelowych generałów udaje, że ta wojna z reżimem ajatollaha dotyczy tylko wirówek, rakiet i poziomu wzbogacania uranu.

Ale to coś więcej dla Zachodu, którego kręgosłupem są Stany Zjednoczone.

Najważniejszym wyzwaniem Iranu wobec Stanów Zjednoczonych nie były tylko kwestie nuklearne czy balistyczne. To były kwestie finansowe.

Wszyscy wiemy z historii, że imperia nie opierają się wyłącznie na sile.

Opierają się one na trzech filarach: sile militarnej, ideologicznej legitymacji i dominacji walutowej.

Pakty militarne i armie odstraszają.

Światem rządzi gispodarka, której nerwami są waluty.

Gdy przeciwnik zaczyna naciskać na filar walutowy, konflikt przestaje mieć charakter regionalny. Staje się to wyzwaniem dla całej architektury imperialnej Zachodu.

I tak ruch Iranu, by przesunąć większy handel węglowodorami w stronę juana, nie był symbolicznym działaniem. To jest presja na dolara jako podstawę amerykańskiej potęgi.

Papierkiem lakmusowym tej sytuacji był izraelski atak na South Pars. Wielu fotelowych analityków traktowało to jako kolejny wojenny atak na infrastrukturę; Ale to było coś więcej jak twierdzi Jose Lev amerykańsko-izraelski naukowiec i analityk.”... South Pars jest rdzeniem irańskiego systemu gazowego. Uderzenie nie było tylko aktem na polu bitwy. To był cios w ekonomiczne centrum nerwowe.

Dowody z absolutną pewnością potwierdzają, że atak był przede wszystkim zaplanowany jako odwet za monetarny dryf Iranu w stronę Chin. Ale wskazuje też na coś szerszego niż wąskie obliczenia militarne. Trump publicznie zaprzeczył wcześniejszej wiedzy USA o ataku i ostrzegł Iran, by nie odpowiadał Katarowi. Jednak logika strategiczna idzie w drugą stronę. Różnica między zaprzeczeniem a logiką jest bardzo istotna. Sugeruje to Biały Dom próbujący zmniejszyć polityczną ekspozycję, jednocześnie działając w ramach gramatyki eskalacji.

Sama logika nie jest skomplikowana. Jeśli Teheran działa na rzecz osłabienia centralnej pozycji dolara w handlu energią, a jednocześnie jest wykorzystywany do przekupywania tych, którzy chcą przekroczyć Starit w Hormuzie, to Teheran nie finansuje już tylko proxy ani wzbogaca uran. Testuje jedną z podstaw amerykańskiej dominacji. Imperium potrafi przyswajać obelgi. Może poprawić obrażenia do prestiżu. Nie może jednak tolerować wrogiej potęgi, która pomaga przesuwać strategiczne przepływy energii z waluty, która wycenia samą energię.

To jest punkt, którego zbyt wielu analityków wciąż nie chce zmierzyć: South Pars nie był tylko celem gazowym. To było ostrzeżenie. Jeśli Iran chce stopniowo osłabiać petrodolara, jego własny energetyczny kręgosłup nie jest już nietykalny.

Wtedy pojawiła się odpowiedź. Iran rozszerzył konfrontację z ataku na infrastrukturę krajową do ataku na regionalną stabilność energetyczną. Jego odwet dotknął przemysłowy węzeł Ras Laffan w Katarze oraz inne obiekty energetyczne w Zatoce. To był sygnał. Ras Laffan nie jest celem pobocznym. Jest jednym z centralnych węzłów globalnego systemu LNG. Gdy irańska odwetowa akcja uderzyła w ten węzeł, przestało to być jedynie wymiana izraelsko-irańskia i stało się bezpośrednim atakiem na szerszy porządek energetyczny.

W związku z tym ostrzał rakietowy i uszkodzenia w rejonie rafinerii pokazały, że Iran odpowiada na kilku płaszczyznach jednocześnie: bezpośrednio na Izrael, na infrastrukturę energetyczną  Zatoki regionalnej oraz na szerszą zachodnią architekturę stabilności, którą Waszyngton nadal twierdzi, że może zachować bez ponoszenia realnych kosztów strategicznych. Teheran sygnalizował, że jeśli trafią się tętnice, może wysłać wstrząs przez cały system.

To jest prawdziwa lekcja. W tej fazie konfliktu zagrożenie ze strony Iranu nie jest tylko nuklearne. To kwestia finansowa. To perspektywa regionalnego porządku energetycznego mniej związanego z dolarem, bardziej narażonego na chiński zasięg i coraz bardziej kształtowanego przez przymus, zakłócenia i wojnę.

Waszyngton może dalej okłamywać samego siebie. Może twierdzić, że chodzi tylko o Izrael. Może twierdzić, że chodzi tylko o nierozprzestrzenianie broni. Można powiedzieć, że to tylko kolejny bliski wschodni konflikt. Ale gdy South Pars zostaje trafiony, a Ras Laffan ogień, prawda staje się trudniejsza do ukrycia.

Ta wojna nie dotyczy tylko tego, kto będzie posiadał bombę. Chodzi o to, kto może wycenić siłę...”.

Izrael będzie starał się to wojne doprowadzić do końca biorąc pod uwagę wszystkie swoje dostępne możliwości.

Znowu zaskoczył mnie Mossad... "Jeśli masz dostęp do informacji z branży jądrowej, porozmawiaj z nami" – napisał Mossad na swoim perskim kanale Telegram. "Z nami twoja przyszłość jest gwarantowana."

I pojawiło się dużo cenych informacji, które są i będą wykorzystane.

Donald Trump dał Iranowi 48 godzine ultimatum...

Prezydent Donald Trump opublikował w sobotę wieczorem post w mediach społecznościowych, ostrzegając Islamską Republikę Iranu, że jeśli nie zapewni pełnego otwarcia kluczowego szlaku wodnego Cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin, zarządzi zniszczenie ich elektrowni. W wiadomości napisano, że zegar zaczyna tykać od momentu jego publikacji, czyli o 19:44 czasu wschodniego.




...

catrw
O mnie catrw

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (44)

Inne tematy w dziale Polityka