Operacja specjalna w Chuzestanie
https://x.com/MarioNawfal/status/2040039382258712929/photo/3
https://twitter.com/i/status/2040053163991117965
https://x.com/HormuzLetter/status/2040043148252958963/photo/1
https://x.com/sentdefender/status/2040039337102807108
https://twitter.com/i/status/2040045939633889644
https://twitter.com/i/status/2040041686085083319
https://twitter.com/i/status/2040600852411396384
https://x.com/i/status/2040574261325070696
https://twitter.com/i/status/2040580343216959698
Iran po raz pierwszy w tej wojnie zestrzelił samolot US Army.
Zdjęcia i filmy sugerują, że to myśliwiec F-15.
Dwu osobowej załodze udało się katapultować.
W południowym Iranie trwają poważne akcje ratunkowe, w tym nisko latające helikoptery na niebezpiecznym terenie.
Prezenter lokalnego nadawania irańskiego nadawcy państwowego odczytał w telewizji oświadczenie, wzywając mieszkańców do schwytania "pilotów lub pilotów wroga" i przekazania ich żywych siłom bezpieczeństwa w zamian za nagrodę.
Leily Nikounazar i Yeganeh Torbati -dwa media powiązane z IRGC Iranu poinformowały, że helikoptery poszukują pilotów, powołując się na anonimowe źródła. Jedno z mediów, agencja informacyjna Fars, poinformowało, że nie wiadomo, do kogo należały helikoptery, podczas gdy drugie medium, Tasnim, donosiło, że byli to Amerykanie i że jeden z nich został zmuszony do odwrotu po tym, jak został ostrzelany. Tasnim poinformował, że w poszukiwaniach brał udział także amerykański samolot Hercules C-130.
Mizan, medium powiązane z irańskim wymiarem sprawiedliwości, również poinformowało, że trwa amerykańska misja poszukiwawczo-ratownicza dla pilota i opublikowało zdjęcia, które według nich były amerykańskimi samolotami na irańskim niebie.
Jeden pilot został odnaleziony, ale drugi zaginął. Podczas podejmowania pilota doszło do pierwszej lądowej akcji w Iranie jednostki US Army. Rozbito kolumnę IRGC zmierzająca w kierunku pilota. Rozpoczęła się ogromna akcja poszukiwawczo-ratownicza, w wyniku której inny samolot, A-10 Warthog, został ostrzelany i wodował w Zatoce Perskiej. Ten pilot został bezpiecznie uratowany. Lokalna ludność jest skonfliktowana z Teheranem.
Pojawiła się fala sprzecznych doniesień o operacji, od długotrwałych potyczek między siłami amerykańskimi i irańskimi po Al-Dżazirę, która – ze wszystkich mediów – zdobyła informacje o udanej akcji ratunkowej drugiego członka załogi F-15, choć później wyjaśniono, że amerykańscy personel nadal jest w niebezpieczeństwie. Zajęło to ponad dzień, by w końcu zlokalizować oficera systemów uzbrojenia. Brała w akcji także lokalna komórka Mossadu. Prezydent Trump opublikował w mediach społecznościowych informację o udanej misji ratunkowej i zapowiedział, że żaden amerykański żołnierz nie zostanie pozostawiony w tyle.
Była to jedna z najbardziej skomplikowanych, brawurowych akcji, to scenariusz na doskonały film akcji. Jak donosi Wall Street Journal:”... Siły amerykańskie uratowały amerykańskiego lotnika uwięzionego w Iranie podczas śmiałej misji wczesnym rankiem w niedzielę, według dwóch amerykańskich urzędników. Członek załogi utknął w Iranie przez ponad 24 godziny. Specjalistyczne oddziały komandosów ewakuowały członka załogi przy pomocy osłony powietrznej, powiedział jeden z urzędników.
Wszystkie siły zaangażowane w akcję ratunkową są bezpieczne poza irańską przestrzenią powietrzną, według urzędników. Lotnik, którego anonimacja nie została jeszcze zidentyfikowana, był jednym z dwóch członków załóg latających F-15E Strike Eagle, gdy został zestrzelony przez siły irańskie w piątek.
Amerykański zespół wojskowy uratował w piątek drugiego członka załogi i ta osoba jest teraz bezpieczna. Akcja ratunkowa nastąpiła na mniej niż dwa dni przed terminem prezydenta Trumpa, który pozwolił Iranowi negocjować umowę ze Stanami Zjednoczonymi lub otworzyć Cieśninę...”.
Zaginiony członek załogi miał sprzęt pierwszej pomocy i przeszedł szkolenie w zakresie opieki nad sobą na wypadek obrażeń, a także byłby wyposażony w sprzęt komunikacyjny, by poinformować przełożonego, że wszystko z nim w porządku, ale nie mógł wziąć udział w własnej akcji ratunkowej. Lotnik ukrywał się z pistoletem i nie zamierzał odać się w ręce IRGC.
Po odebraniu sygnału i zlokalizowaniu miejsca, Prezydent Donald Trump uznał akcję ratunkową za największy priorytet.
Misja ratowania członka załogi angażowała setki żołnierzy sił specjalnych, dziesiątki amerykańskich samolotów wojskowych, helikopterów oraz zdolności cybernetyczne, kosmiczne i inne wywiadowcze.
Amerykańskie samoloty szturmowe zrzucały bomby i otwierały ogień do irańskich konwojów, aby trzymać je z dala od miejsca, gdzie ukrywał się lotnik. Gdy siły amerykańskie zbliżyły się do zestrzelonego lotnika, wybuchła wymiana ognia, jak poinformowało dwóch byłych wysokich rangą wojskowych oficerów zaznajomionych z operacją.
Lotnik był wyposażony w nadajnik oraz bezpieczne urządzenie komunikacyjne do koordynacji z siłami prowadzącymi akcję ratunkową.
Wysoki rangą amerykański urzędnik wojskowy opisał misję ratowania lotnika jako jedną z najbardziej wymagających i złożonych w historii amerykańskich operacji specjalnych.
W ostatnim zwrocie akcji po uratowaniu oficera broni, dwa samoloty transportowe, które miały przetransportować komandosów i lotników w bezpieczne miejsce, utknęły na odległej bazie Mossadu w Iranie. Dowódcy zdecydowali się wysłać trzy nowe samoloty, aby ewakuować cały personel wojskowy USA i lotników, i wysadzili dwa unieruchomione samoloty, żeby nie wpadły w ręce Iranu.
Myśliwiec F-15E został zestrzelony w regionie Iranu, gdzie istnieje znaczny sprzeciw wobec rządu irańskiego. W rezultacie lotnik mógł liczyć na lokalnych mieszkańców w kwestii schronienia i pomocy.
Katastrofa zwróciła także uwagę irańskich sił zbrojnych, które podobno przeszukiwały ten obszar. Rząd irański poprosił miejscowych o pomoc w odnalezieniu zestrzelonego lotnika i zaoferował nagrodę za jego schwytanie.
CIA często odgrywa także rolę w nawiązywaniu kontaktów z cywilami gotowymi pomóc bezbronnym żołnierzom przetrwać, proces ten znany jest jako "niekonwencjonalne wspomaganie ratunkowe".
CIA przeprowadziła kampanię dezinformacyjną, aby zmylić Irańczyków.
W kierunku miejsca pobytu ruszyło także małe mobilne komando Mossadu.
W ostatnim zwrocie akcji po uratowaniu oficera broni, dwa samoloty transportowe, które miały przetransportować komandosów i lotników w bezpieczne miejsce, utknęły na odległej bazie w Iranie.
Dowódcy zdecydowali się wysłać trzy nowe samoloty, aby ewakuować cały personel wojskowy USA i lotników, i wysadzili dwa unieruchomione samoloty..
Prezydent Donald Trump podkreślił techniczną precyzję misji, zauważając, że dziesiątki samolotów uzbrojonych w "najbardziej śmiercionośną broń świata" zostały rozmieszczone na jego polecenie. Pomimo "zdradliwych" warunków i bliskości wrogich prześladowców, operacja została przeprowadzona z:
- Zero amerykańskich strat:
ani jeden Amerykanin nie zginął ani nie został ranny.
- Całkowita przewaga powietrzna: Prezydent wskazał misję jako ostateczny dowód "przytłaczającej dominacji powietrznej" nad irańskim niebem.
- Monitorowanie 24h na dobę: Akcję ratunkową osobiście nadzorowali Naczelny Dowódca, Sekretarz Wojny oraz Przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów.
Prezydent zakończył swoje wystąpienia wiadomością wdzięczności dla żołnierzy oraz świątecznym życzeniem: "NIECH BÓG BŁOGOSŁAWI AMERYKĘ, BÓG BŁOGOSŁAWI NASZYCH ŻOŁNIERZY I WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH WSZYSTKIM!"

https://twitter.com/i/status/2040631797361582183
https://twitter.com/i/status/2040648285434601673
https://www.wsj.com/livecoverage/iran-war-news-2026?st=vibfCW
https://www.nytimes.com/2026/04/04/us/politics/military-iran-airman-rescue.html?smid=url-share
......................................................................................................................
Fox News ujawnia kluczową rolę Izraela w amerykańskiej akcji ratunkowej nawigatora F-15E z Iranu, zapewniając informacje wywiadowcze i osłonę powietrzną w czasie rzeczywistym dla Navy SEAL Team 6.
Fox News donosiło, że Izrael odegrał bezpośrednią rolę wspierającą w wysoko stawkowej, 36-godzinnej operacji ratunkowej amerykańskich sił specjalnych, podczas której z głębi Iranu wydobyto drugiego członka załogi F-15E Strike Eagle (wysoko szanowanego pułkownika/nawigatora Sił Powietrznych).
Według najnowszych aktualizacji na żywo Fox News:
- Izraelscy urzędnicy dzielili się na bieżąco informacjami wywiadowczymi z siłami USA podczas całej misji poszukiwawczo-ratunkowej, która przebiegała nad zdradliwymi południowo-zachodnimi górami Iranu.
- Izraelskie wojsko aktywnie pomagało powstrzymywać i odstraszać irańskie naloty na obszarze ratunkowym, uniemożliwiając reżimowi przeprowadzenie ataków powietrznych, które mogłyby zagrozić amerykańskim komandosom, helikopterom i zestrzelonemu nawigatorowi.
Izrael nie przeprowadził faktycznego wydobycia z lądu. To zostało wykonane wyłącznie przez amerykańskie siły operacji specjalnych (w tym Navy SEAL Team 6). Rola Izraela polegała na wsparciu wywiadowczym i ochronie sił — dokładnie takim bezproblemowym skoordynowaniem USA-Izrael, które definiowało obecną kampanię przeciwko Iranowi.
Prezydent Trump wielokrotnie chwalił "niezłomny" sojusz USA-Izrael w ostatnich dniach, a najnowsze ujawnienie podkreśla, jak ściśle skoordynowane pozostają te dwie armie nawet w najniebezpieczniejszych operacjach za linią wroga.
....................................................................................................................................................................
Szczegóły operacji z raportu CIA

W jednej z najbardziej złożonych i śmiałych misji poszukiwawczo-ratowniczych w nowoczesnej historii wojsk USA, amerykańskie siły operacji specjalnych skutecznie ewakuowały zestrzelonego oficera systemów uzbrojenia F-15E Strike Eagle z głęboko na terytorium Iranu wczesnym rankiem w niedzielę, 5 kwietnia 2026 roku.
Prezydent Donald Trump potwierdził sukces operacji tuż po północy za pośrednictwem Truth Social, deklarując: "ZŁAPALIŚMY GO! Moi drodzy Amerykanie, w ciągu ostatnich kilku godzin wojsko Stanów Zjednoczonych przeprowadziło jedną z najbardziej odważnych operacji poszukiwawczo-ratowniczych w historii USA, dla jednego z naszych niesamowitych oficerów załogi, który jest jednocześnie wysoko szanowanym pułkownikiem, i z radością informuję, że jest teraz BEZPIECZNY i ZDROWY!"
Nawigator, którego nazwisko pozostaje tajne ze względów bezpieczeństwa operacyjnego, unikał pościgu Iranuprzez ponad 24 godziny po katapultowaniu się z uszkodzonego myśliwca nad południowo-zachodnim Iranem w piątek, 3 kwietnia. Podobno jest stabilny, otrzymuje leczenie medyczne w Kuwejcie i spodziewa się pełnego powrotu do zdrowia.
Incydent rozpoczął się w piątek, gdy irańska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła F-15E Strike Eagle, co było pierwszą potwierdzoną stratą amerykańskiego samolotu bojowego na rzecz sił irańskich w obecnym konflikcie. Zarówno pilot, jak i oficer systemów uzbrojenia bezpiecznie się katapultowali. Pilot został uratowany podczas osobnej, wcześniejszej operacji późnym piątkiem lub wczesnym rankiem soboty.
Nawigator wylądował na trudnym, górzystym terenie tysiące stóp nad poziomem morza, w regionie opisanym przez amerykańskich urzędników jako "zdradliwy". Ranny, ale wciąż sprawny, natychmiast przeszedł w tryb unikania. Według szczegółowych relacji wysokich rangą amerykańskich urzędników oraz licznych potwierdzonych raportów, ukrył się w szczelinie górskiej, a później wspiął się na grzbiet o wysokości 7 000 stóp, niosąc jedynie broń boczną, nadajnik przetrwania i bezpieczne urządzenie komunikacyjne. Używał sprzętu komunikacyjnego oszczędnie, by uniknąć wykrycia przez irańskie jednostki walki elektronicznej, które aktywnie go ścigały.
Amerykańskie zasoby wywiadowcze utrzymywały stały, całodobowy monitoring jego lokalizacji. Irańskie siły lądowe, w tym jednostki Gwardii Rewolucyjnej, rozpoczęły intensywne obławy, przeszukując wsie, oferując nagrody miejscowym za informacje i wysyłając konwoje w ten rejon. Niektóre doniesienia wskazują, że nawigator mógł otrzymać ograniczoną pomoc od mieszkańców regionu znanego z antyreżimowych nastrojów, choć amerykańscy urzędnicy nie potwierdzili tego publicznie.
Dowództwo Centralne USA uznało odzyskanie nawigatora za absolutny priorytet. Następnie trwała niemal 36 godzin operacja z udziałem setek amerykańskich żołnierzy operacjiCIA, dziesiątek samolotów wojskowych, helikopterów, zasobów cybernetycznych i kosmicznych oraz zaawansowanej kampanii dezinformacyjnej prowadzonej częściowo przez CIA, mającej na celu wprowadzenie irańskich sił w błąd co do dokładnej pozycji i stanu nawigatora.
Wiele źródeł opisuje siły ewakuacyjne jako składające się z elitarnych komandosów Navy SEAL Team 6. Operacja osiągnęła szczyt w sobotnią noc do wczesnego niedzielnego początku 5 kwietnia. Amerykańskie samoloty szturmowe zapewniały bliskie wsparcie powietrzne, wielokrotnie atakując irańskie konwoje wojskowe oraz jednostki lądowe próbujące zbliżyć się do nawigatora. Raporty wskazują, że podczas ostatniej fazy akcji ratunkowej doszło do co najmniej jednej poważnej wymiany ognia.
Gdy komandosi dotarli do nawigatora, został przeniesiony na tymczasową strefę lądowania w Iranie. Ostatecznie potrzebne były trzy samoloty ewakuacyjne po tym, jak dwa pierwsze samoloty transportowe doświadczyły awarii mechanicznych na odległej bazie wysuniętej na wysuniętej bazie; Te uszkodzone samoloty zostały celowo zniszczone na ziemi, aby zapobiec przejęciu. Cały personel i samoloty USA skutecznie opuściły irańską przestrzeń powietrzną bez dodatkowych strat.
Według raportu, zanim nawigator został fizycznie zlokalizowany, CIA rozpoczęła zaawansowaną kampanię wojny psychologicznej i oszustwa, by "doprowadzić Irańczyków do szaleństwa."
Podczas gdy nawigator wciąż ukrywał się w górach i próbował uniknąć schwytania, CIA celowo wyciekała fałszywe informacje na terenie całego Iranu. Rozpowszechnili wieści, że amerykańskie siły specjalne już odnaleźły lotnika i skutecznie przewożą go przez granicę.
Cel oszustwa
Główne cele tej "szalonej" strategii były:
- Dezorientowanie wroga: Fałszywe doniesienia sprawiły, że Korpus Gwardii Rewolucyjnej Iranu (IRGC) i jednostki Basij były niepewne, gdzie szukać, zmuszając ich do odejścia od rzeczywistej lokalizacji lotnika.
- Kupowanie czasu: Dezinformacja stworzyła "mgłę wojny", dając zespołom obserwacyjnym USA więcej czasu na wykorzystanie zaawansowanej technologii "igły w stogu siana" do odnalezienia nawigatora, który ukrywał się w górskiej szczelinie.
- Ochrona ewakuacji: Oszukając Irańczyków, by uwierzyli, iż ratunek odbywa się już gdzie indziej, faktyczny zespół ewakuacyjny napotkał mniejszy skoncentrowany opór na prawdziwym miejscu.
Szczegóły walki
- Strzelanina: Fox News donosiło, że gdy irańskie grupy poszukiwawcze zorientowały się w oszustwie i ruszyły w stronę rzeczywistej lokalizacji, amerykańskie samoloty (w tym A-10 Warthog) uderzyły w irańskie konwoje, by je odepchnąć.
- Straty: Według doniesień kilku członków IRGC i Basij zginęło lub zostało rannych podczas tych starć.
Wysoki rangą amerykański urzędnik wojskowy nazwał misję "jedną z najbardziej złożonych i wymagających operacji ratunkowych w historii amerykańskich sił specjalnych." Inny urzędnik podkreślił, że "silna osłona powietrzna" jest niezbędna i że każdy Amerykanin biorący udział w akcji wrócił bezpiecznie.
Prezydent Trump podkreślił w swoim ogłoszeniu kilka bezprecedensowych aspektów: był to pierwszy raz w ostatniej historii wojskowej, gdy dwóch różnych członków amerykańskiej załogi lotniczej zostało uratowanych głęboko na terytorium wroga podczas tej samej misji; operacja wykazała "przytłaczającą dominację powietrzną i przewagę nad irańskim niebem"; a dziesiątki amerykańskich samolotów uzbrojonych w "najgroźniejszą broń na świecie" zostały rozmieszczone pod jego bezpośrednim nadzorem.
Według Fox News i izraelskich mediów, izraelskie urzędnicy zapewniali amerykańskim siłom wsparcie wywiadowcze w czasie rzeczywistym i pomagali odstraszyć potencjalne irańskie naloty, według Fox News i izraelskich mediów. Te szczegóły nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Pentagon, ale wydają się spójne w wielu izraelskich i amerykańskich źródłach.
Irańskie media powiązane z państwem, w tym Tasnim News (powiązane z Korpusem Gwardii Rewolucji Islamskiej), twierdziły, że siły irańskie zniszczyły kilka "wrogich obiektów latających", w tym amerykański transportowiec C-130 i dwa śmigłowce Black Hawk, a także zadały ofiary podczas starć związanych z ratunkiem. Zachodnie i izraelskie media nie potwierdziły niezależnie tych twierdzeń, a amerykańscy urzędnicy twierdzą, że cały amerykański personel i samoloty bezpiecznie opuściły terytorium Iranu.
Osobno, amerykański samolot szturmowy A-10 Warthog rozbił się w tym regionie mniej więcej w tym samym okresie (przyczyna wciąż toczy się w badaniu); pilot został uratowany z Zatoki Perskiej bez obrażeń.
Akcja ratunkowa kończy intensywne kilka dni działań wojennych między USA a Iranem, podczas których amerykańskie samoloty operowały nad irańską przestrzenią powietrzną wspierając szersze operacje koalicji. Udana ewakuacja obu członków załogi, najpierw pilota, potem nawigatora, bez utraty życia została przez analityków opisana jako wielkie morale i operacyjne zwycięstwo sił USA.
Nie ujawniono tożsamości członków załogi. Nawigator jest opisywany jedynie jako "wysoko szanowany pułkownik" z bogatym doświadczeniem bojowym.
Amerykańscy urzędnicy nadal uważnie monitorują sytuację. Dalsze szczegóły mają zostać przedstawione przez Pentagon w najbliższych godzinach, gdy rozpocznie się pełna analiza po akcji.
....


Komentarze
Pokaż komentarze (72)