rab bożyj rab bożyj
2410
BLOG

Przeszlim Wołyń, przejdźmy "Wisłę". Ciekawostki etnograficzne.

rab bożyj rab bożyj Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 43

Czy ktoś jeszcze pamięta, że pierwszym wszechwładnym panem powojennych, polskich Bieszczadów był ... Ukrainiec? Nie, nie ukrywał sie w górskich lasach, nie nosił pseudonimu, nie był nawet nacjonalistą. Ba, więcej, na garnizonowej rogatywce nosił polskiego orła.

Nazywał się Nikołaj Kiryluk i był jednym z sowieckich oficerów, stanowiących wtedy całą wyższą kadrę oficerską "ludowego" wojska. Dowodził 36 pułkiem 8 DP, który jesienią 1945 przybył w te strony z zadaniem zabezpieczenia wysiedleń miejscowych Rusinów (tak, jesienią 45!) i zwalczania upowskich oddziałów. 

Starosta leski, z początkiem stycznia'46 meldował tajnym pismem wojewodzie rzeszowskiemu:

15 września 1945 rozpoczął  ww Pułkownik akcję oczyszczająca od band banderowskich, (...) band tych nie pomniejszono z tego powodu, że grupowały się po lasach, do których wojsko wcale nie dochodziło. Spalono jedynie kilka gromad ukraińskich, za które banderowcy spalili polskie i wymordowali kilkanaście osób polskich.

Wysiedlanie ludności ukraińskiej za pomocą ww pułku nie dało również prawie żadnych rezultatów. Miały jedynie miejsce całe szeregi grabieży inwentarza, ubrań i sprzętu od ludności, która nie chcąc wyjeżdżać na Wschód opuszczała wioski i kryła się do lasu. Grabiono przy tym ludność polską, która przebywała w domach. (...)

Ostatnio w czasie spalenia gromady Mchawa w gm. Baligród za zabicie dwóch żołnierzy polskich przez banderowców  spalono 40 gospodarstw ukraińskich. Ale za co spalono przy tym 14 gospodarstw polskich i zabito pięciu Polaków, skoro Polacy byli zupełnie niewinni i stale przez banderowców prześladowani? (...)

Gromada Wołkowyja stanowi ośrodek w 90 procentach polski. Ludność, przerażona ostatnimi wypadkami jest bez żadnego zabezpieczenia. Ogarnia ją panika przed bandami. Zamierza uciekać, a bandy jej nie wypuszczają, grożąc śmiercią (...).

Ob. Kiryluk w dzień targowy na rynku robi masowe łapanki na ludzi, aresztuje ich pod pretekstem banderowców, rozbija tym sposobem targi, trzyma ich w więzieniu, a następnie zwalnia za okupem. Ostatnio pobrał 25 tys. złotych z gromady Postołów. Okazuje się, że więzi też ludzi niewinnych. (...)Ludzi więzionych przez Pułkownika, o których wyżej nadmieniono, Pułkownik karze biciem. (...) Podpalił osobiście ostatnio gospodarstwo w gromadzie Glinne(...).

Ob. Kiryluk rozkazuje swoim podwładnym przyprowadzać sobie na kwaterę przymusowo dziewczęta miejscowe, celem rozpusty. Aresztowane kobiety każe sobie przyprowadzać na kwaterę (niby celem przesłuchania), a zmusza je pod groźbą rewolweru do spółkowania ze sobą. (...)

Po podpisaniu niniejszego aktu zgłosił się do tut. Starostwa Sołtys gromady Nowosiółki, Polak z kilkunastoletnią córką (...). Do domu wyżej wymienionego wpadł Pułkownik z rewolwerem w ręku i zaczął gwałcić jego córkę.(...) Wyrwawszy się mu jednak z rąk wybiegła na podwórze, gdzie ją dopędził i włóczył dalej po dziedzińcu (...). Następnie Pułkownik wrócił z powrotem do mieszkania i zrabował Sołtysowi 1300 zł. (...) Dzwonił znowuż z Baligrodu w dniu dzisiejszym lekarz (...) o ratowanie jego córki, którą porwał Pułkownik Kiryluk z jego domu (...).Przed paru dniami Pułkownik przywiózł jakąś panią z Rymanowa, którą gwałcąc u siebie na kwaterze, pokąsał ją do uszkodzenia ciała. (A. Potocki Bieszczadzkie losy. Bojkowie i Żydzi).

Nie bez kozery podkreślam daty rozpoczęcia bieszczadzkich wysiedleń. Bo dzisiaj prawie nikt nie wspomina, że zaczęły się już w październiku 1944, a niespełna rok później wysiedlano już siłą. I że po drugiej stronie granicy, też pod przymusem, ładowano do wagonów setki tysięcy Polaków. A decyzje o tym, gdzie przebiega granica, i kto ma pozostać po której stronie, zapadały na moskiewskim Kremlu.

I nie słychać, żeby za te wysiedlenia Ukraińcy domagali się przeprosin, odszkodowań, czy domagali się, by nazwać je ludobójstwem. Chociaż Akcja Wisła spadła w 1947 roku na wyludnione wcześniej tereny, a na Ziemie Zachodnie wywieziono 140 tys. ludzi wobec niemal pół miliona repatriowanych pod czerwony sztandar. A wysiedlali i roku 45, i w 47 ci sami, stosując te same metody.

BoAkcja Wisłatrafiła na sztandary obu stron, przed którymi wtedy zwykli ludzie chowali się po lasach. Dla komunistów stała się bodaj jedynym przykładem, jak to ratowali polską ludność przed śmiercią z rąk zezwierzęconego wroga, dla banderowców , oraz ich następców dowodem napolskie prześladowaniamającym usprawiedliwić krwawe ekscesy umundurowanych i partyzanckich, ukraińskich bojówek. Mimo, że doszło do niej w kilka lat po eskalacji ukraińskich zbrodni, a z dokumentów i wspomnień świadków wyłania się zwykły w tamtych czasach, nawet na czysto polskich terenach obraz bolszewickiej przemocy i samowoli.

rab bożyj
O mnie rab bożyj

Niepiśmienny. Pochwytałem koncepta od księdza Bohomolca i tym baki świecę Large Visitor Globe Dobra, teraz Was widzę. Całą dwudziestkę :). Kierownik stołówki poleca: Dziewczyny bez zęba na przedzie. Podgaje; Polnische Wirtschaft. Wzorce osobowe na trudne czasy; Spelunka. Poziom przekazu, a skuteczność wobec targetu; Wojny owadów, wojny ludzi. I maja na Ziemiach odzyskanych; Analiza. Poliytkal fikszyn bliskiego zasięgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (43)

Inne tematy w dziale Kultura