Z facebooka:
"We wtorek w cenie 8 PLN będzie można zakupić "Rzeczpospolitą" wraz z płytą z filmem "Solidarni 2010". W dniu wczorajszym wszystkie stacje telewizyjne zablokowały emisję reklamy filmu. W związku z tym zwracamy się z prośbą do wszystkich naszych sympatyków o wsparcie poprzez przyłączanie się do grupy sprzeciwu:
http://www.facebook.com/profile.php?id=100000758698001#!/group.php?gid=121681821196085&ref=mf "
Niby-wolność, niby-kapitalizm.
Swoją drogą ta panika przed tym, żeby film nie trafił pod strzechy doskonale oddaje prawdziwe przesłanie i charakter tego obrazu. "Solidarni 2010" to głos zjednoczonych ludzi, głos nie zawsze zgodny z obecną "normą", ale głos prawdziwy. I pewnie dlatego tak kłuje w oczy. Nie dziwię się, że wielu osobom zależy na tym, żeby ta produkcja po prostu umarła śmiercią naturalną, wspominana tylko przez największych fanatyków, a przez całą resztę określana jako tandetna prowokacjo-manipulacja (i nawet pewnie przez nich nigdy nie obejrzana).
Mimo, że brak możliwości wyświetlania reklam dosyć brutalnie ogranicza promocję filmu, to prędzej, czy później dotrze on do polskich domów, tyle że z napisem na opakowaniu "Film, którego reklam nie chciała wyemitować żadna telewizja."


Komentarze
Pokaż komentarze (13)