Z obrzydzeniem, od wielu lat, spoglądam na poczynania polityków polskich i zagranicznych. I myślę sobie tak: w razie wojny polsko-rosyjskiej, na karabiny, armaty i piechotę, kolejny cud na Wisła jest dalece wątpliwy. Podejrzewam raczej, że scenariusz będzie taki jak zwykle i jak to radośnie już bywało: polska Rada Ministrów spieprzy w podskokach do Rumunii a potem, zgodnie z prawdą czasu i ekranu, powstanie kolejny polski rząd londyński, który będzie uważał się za ten jedyny, wybrany, Tuskopodobny i bardzo Sikorski. Mieszkańcy Warszawy urządzą sobie idiotyczne a przegrane z gruntu i z definicji powstanie a nasz obecny Pan Premier wyląduje na ciepłej posadzie w bezpiecznej Europie Środkowej. Wcześniej zaś, jak na rasowego kapitana polskiego „Titanica” przystało, nie czekając na resztę pasażerów, pierwszy opuści statek typu „Polska” wraz z rodziną, krewnymi i znajomymi królika.
Bo oto Rosjanie już szukają zaczepki z Polską. Co było już dawno do przewidzenia nawet dla pół debila i ostatniego nawet zastępcy szmaciarza polskiej polityki zagranicznej. Samolot z rosyjskim dygnitarzem został wykopany z polskiej przestrzeni powietrznej z powodu błędów formalnych i z winy rosyjskiego pilota. Ale moskiewskie ministerstwo już gardłuje o polskim łamaniu norm międzynarodowych. Fakt, to prawda! Łamiemy te normy fatalnie i dużo bardziej brutalnie niż urlopowani rosyjscy wojskowi na Ukrainie!! A co na to nasz wieczny przywódca, wieloletni Pan Premier dobrobytu i gładkiej gadki?
Pan Premier ma wszystko gdzieś, bo oto kroi mu się posada szefa Rady Europejskiej za 367 tysięcy euro rocznie. Fucha nie z tej Ziemi, bo:
obowiązki żadne, odpowiedzialność zerowa, narobić się nie trzeba, tyra nie wchodzi w grę, podwójna kadencja może potrwać nawet pięć lat a 122 tysiące złotych miesięcznie zawsze wpadnie do premierowskiej kieszeni. Krótko mówiąc: „mniej pracy, większa pensja i większy prestiż” jak rzekła żona Premiera, co pięknie się ubiera.
Obym nie miał racji. Ale wychodzi na to, że naród polski znowu będzie się wykrwawiał za pozbawionych skrupułów polskich polityków… I za ich żony. Obym nie miał racji, jasny gwint!!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)