Od paru dni wiele osób zastanawia się, po co Premier Tusk wraz z małżonką pojechał do Nigerii. Snuto rozmaite przypuszczenia. Pojawiły się nawet nieprzychylne głosy twierdzące, że Tusk pojechał do Nigerii uczyć się, jak maczetami dorzynać watahy katolików. Faktem jest, że w ciągu dwu lat w wielu masakrach zginęło tam bardzo wiele niewinnych osób. Lista najważniejszych masakr jest tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_massacres_in_Nigeria
Niektórzy mówili o ucieczce Tuska w dniu kolejnej rocznicy katastrofy smoleńskiej i mordu katyńskiego. Podobnie, jak Jaruzelski w rocznie stanu wojennego wolał schować się przed społeczeństwem.
Według strony rządowej Tusk wraz z małżonką pojechał do Afryki nie na kolejną wycieczkę życia, ale po to, aby załatwiać żywotne polskie interesy.
Postanowiłem sprawdzić, co media Nigeryjskie piszą o tej wizycie. Okazuje się, że Tusk w Nigerii robi dokładnie to samo, co w Polsce - odstawia kabaret i łże jak najęty.
Czytam ze zdziwieniem, że Tusk rozmawiał z prezydentem Nigerii o tym, jak reformować Organizację Narodów Zjednoczonych. Zobowiązał się podjąć działania na rzecz wprowadzenia Nigerii, jako niestałego członka Rady Bezpieczeństwa. Panowie Tusk i Goodluck razem planują jak ONZ i Radę Bezpieczeństwa ONZ uczynić bardziej demokratycznymi.
Czyż może być coś bardziej zabawnego niż premier najbardziej opresyjnego państwa (w liczbie podsłuchów bijemy cała Europę) z prezydentem afrykańskiego reżimu, który nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom, razem zabierają się za reformy ONZ a tym samym całego bezpieczeństwa światowego?
Nie wiem, kto pisał ten scenariusz, ale to bombowy program kabaretowy. Podobno utrwalony w formie memorandum. Czy był to kabaret, pod wyrwigroszem?
Aby nadać prawdopodobieństwa całej hucpie jeden z dzienników mianował premiera Tuska prezydentem i zamieścił stosowne zdjęcie. Tusk w rewanżu powiedział, że Polska najlepiej na świecie radzi sobie z kryzysem finansowym a Nigeria to jedna z najbardziej obiecujących gospodarek świata. Taka zielona wyspa - chciałoby się dodać.
Może ktoś mnie oświeci, co ta gospodarka produkuje, wymieni jakieś znane światowe marki lub produkty, bo ja wiem tylko o rabunkowej i skorumpowanej eksploatacji zasobów naturalnych i o rolnictwie (ryż, orzeszki ziemne, kukurydza). Ostatnio bloger epolitic pisał o tym, że i my mieliśmy rekordowe zbiory kukurydzy w zeszłym roku, znając „fachowość” ekipy kabareciarzy z Platformy O. należy przypuszczać, że wymienimy się tą kukurydzą. Dzięki temu, jak podano na zakończenie wspólnego oświadczenia, będziemy kooperować a nie konkurować ze sobą.
No dobrze a czym zajmuje się żona Tuska? Czy i ona załatwia żywotne polskie interesy? Możemy jedynie przeczytać, że spotkała się z żoną prezydenta. Media szeroko opisują, w co była ubrana i co robiła przez cały dzień - oczywiście żona prezydenta Nigerii. Wróciła od lekarza z Niemiec, Jej dzieci są na wakacjach za granicą. Pokazała swój nowy samochód i … tyle, zapewne zajęła się później swoimi sprawami. Mam przykre wrażenie, że kabarety nudzą ją tak bardzo, jak ubodzy krewni.
Prezydent Nigerii natomiast robi wrażenie rapera z NY. Nawet nie raczył zdjąć kapelusza, kiedy rozmawiał z Tuskiem. Ma kapitalne nazwisko - Goodluck. Czego również życzymy premierowi Tuskowi załatwiającemu "polskie żywotne interesy" w Nigerii.
No cóż, gołym okiem widać, jakim "wysokim prestiżem" cieszy się nasza dyplomacja. Jestem pewny, że o efektach tej wizyty usłyszymy tyle, co o miliardowych polskich kontraktach z Pakistanem.
Uzupełnienie z ostatniej chwili:
Sytuacja rozwija się dynamicznie. Dzisiaj Tusk podkreślił potrzebę wspierania edukacji i wymiany kulturalnej między oboma krajami. Być może intencją Tuska było zmniejszenie bezrobocia pośród absolwentów polskich uczelni? W tym względzie uzgodniono w Nigerii wymianę studentów. W Polsce mogą być oferowane miejsca na uczelniach dla kontynuowania nauki przez nigeryjskich studentów w takich dziedzinach jak medycyna, inżynieria, inne dziedziny nauki, a polscy studenci powinni mieć oferowane miejsca w nigeryjskich uniwersytetach dla prowadzenia studiów afrykańskich i dyscyplin pokrewnych.
Myślę, że 25% bezrobotnych polskich absolwentów będzie wdzięcznych Tuskowi i wybierze przyszłościowe kierunki afrykańskie!
Linki:
http://peoplesdailyng.com/poland-to-support-nigerias-bid-for-unsc-seat/
http://www.punchng.com/news/patience-makes-first-public-appearance-after-medical-trip/





Komentarze
Pokaż komentarze (9)