Najpierw typujemy ofiarę. To proste. Najłatwiej groźnego wroga uczynić z oszołoma ogarniętego nienawiścią. Ponieważ trudna praca przygotowawcza została już wykonana i na miano ogarniętych nienawiścią oszołomów zostali wyznaczeni hurtem zwolennicy lustracji, pośród nich typujemy ofiarę. Następnie należy doprowadzić do konfrontacji ofiary z przedstawicielami prawa. Nie jest to specjalnie trudne, bo oszołom ogarnięty nienawiścią z upodobaniem pojawia się w miejscach, gdzie kontakt z przedstawicielami prawa w sytuacjach konfrontacyjnych bywa normą.
Potem już sprawa prosta. Zaprzyjaźniony prokurator wysmaży akt oskarżenia w którym zarzucimy naszej ofierze atak głową na pięciu policjantów w pełnym rynsztunku ( dawniej zbroi), co spowodowało u zaatakowanych stres wymagający pomocy psychologicznej i dwumiesięczną przerwę w pracy ( o czym zaświadczy zaprzyjaźniony lekarz).
Zaprzyjaźniony sędzia ( statystycznie jest to częściej sędzina), zadba by oskarżony pod żadnym pozorem, nie mógł przedstawić żadnych dowodów świadczących o jego niewinności. Następnie utajni tę farsę procesu, co uniemożliwi wyciek niewygodnych informacji.
Ważny jest również czas. Im dłuższy proces tym lepiej. Wydaje się że dwa-trzy lata to minimum.
Nękanie koniecznością stawiania się na kolejne rozprawy, które i tak są odraczane bo pokrzywdzonych jest pięciu i praktycznie zawsze któryś choruje lub ma równie istotny powód usprawiedliwiający nieobecność, świetnie stymuluje u naszej ofiary rozwój Brauna.
Teraz pałeczkę przejmują zaprzyjaźnione media, relacjonujące prawdziwie ( a jakże ) reakcję oskarżonego na wyrok skazujący.Są już nawet gotowce, które pozwolę sobie zacytować ( Jest całkiem możliwe że nawet nazwiska nie trzeba będzie zmieniać)
„Po rozprawie oskarżony podszedł do stołu sędzi Sądu Rejonowego Barbary Kaszycy i zaczął na nią krzyczeć, że to wstyd i hańba”
Podkreślamy teraz koniecznie dla kontrastu, godną odpowiedź sędziego!!!
„Sędzia jednak nie zareagowała, podobnie, jak policjanci, którzy pilnują w sądzie porządku”
No cóż i sędzina i policjanci, ale również i czytelnicy przecież wiedzą... Oszołom!
Teraz krótkie podsumowaniew rodzaju
„Oskarżony zapowiedział odwołanie od wyroku: - Policjanci kłamią, zmówili się przeciwko mnie, prokuratura to przyklepała, a sąd temu patronuje - wzburzony mówił dziennikarzom. - Nie ma w Polsce sprawiedliwości.”
I tyle!
Proste nie?
Ofiara czyta takie sprawozdanie i mamy gotowego kolejnego Brauna, który przy najbliższej okazji, będzie szczerze chciał rozstrzelać tych sk...synów!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)