Notka ma charakter informacyjny.
Informacje pochodzą z wPolityce.pl
Szef zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską Antoni Macierewicz (PiS) zaprosił ekspertów strony rządowej na wspólną debatę nt. katastrofy smoleńskiej. Debata miałaby się odbyć się 5 lutego.
Udział ze strony Zespołu Parlamentarnego potwierdzili do tej pory, dr. Binienda i dr. Nowaczyk.
Debata miała by charakter otwarty.
W odpowiedzi Prof. Żylicz wygłosił kontrowersyjną opinię: "to do niczego nie prowadzi, służyłoby tylko promowaniu koncepcji wybuchu, spisku i zdrady"
Jego zdaniem potrzebna jest rzeczowa dyskusja, ale bez udziału mediów.
Podobnie jak Michała Karnowskiego zadziwiła mnie specyficzna logika wywodu Profesora, która prowadzi do wniosku, że tylko zamknięta dla publiczności debata może wyjaśnić „wszystko”!
Dodam jeszcze od siebie, że propozycja wspólnej debaty, jest dla strony PKBWL niekorzystna, bowiem ta swoje ustalenia już przedstawiła. W świetle danych zebranych przez prokuraturę, część tych ustaleń już dziś można zakwestionować. ( stenogramy, obecność trotylu) Wynika z tego że propozycja zostanie przez Millera i Laska odrzucona.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)