HGW należy do moich ulubionych polityków. Nie dlatego że ją cenię, wręcz odwrotnie nie cenię jej w ogóle, natomiast często bywa powodem śmiechu, ( a śmiech to zdrowie). Jak wówczas kiedy z jej inicjatywy Warszawa podjęła rozmowy na szczeblu międzynarodowym. Był to, od czasu istnienia słynnych Państw-miast, pierwszy przypadek prowadzenia przez miasto polityki zagranicznej i to od razu z mocarstwem, którym niewątpliwie jest Rosja. Chodziło wówczas ( dla przypomnienia) o uzyskanie pozwolenia na przesuniecie pomnika „Czterech śpiących”. Do dziś zastanawiam się czy istnieje w Ratuszu komórka – biuro ds. polityki zagranicznej i jaki urzędnik pełni rolę ministra spraw zagranicznych.
Dziś okazało się że Ratusz wywarł nacisk na komendanta Straży Miejskiej, by zmniejszył ilość wystawianych mandatów, do czasu referendum odwoławczego. Ponieważ nie śmiem przypuszczać żeby jakiś urzędnik sam z własnej inicjatywy podjął decyzję i jeszcze ją zrealizował, bo to oznaczałoby że Hania nie ma pojęcia co się u niej w Pałacu dzieje, należy przyjąć że to ona jest pomysłodawcą tych działań. Ta nowatorska metoda prowadzenia polityki wewnętrznej zasługuje na naszą szczególną uwagę. Kto wie bowiem czy przed wyborami do Parlamentu PO również nie wprowadzi jej w życie. Może wówczas pójść dalej, rozkazując Policji by na ten szczęsny czas w ogóle zawiesiła ściganie wszelkich przestępstw - oczywiście z wyjątkiem okołokibolskich.
Czy są jakieś granice których dla władzy i kasy członkowie PO nie przekroczą? Ciekawy też jestem jak na to zareagują Warszawianie. Czy będą zadowoleni z tego że można do referendum parkować gdzie popadnie, czy może zreflektują się że kupowanie ich głosów w ten sposób nikomu nie przyniesie w gruncie rzeczy żadnej korzyści. Łatwo jest bowiem przewidzieć że referendum – srendum, ale kasa dla miasta być musi i jak dziś stracą to po referendum nadrobią.
Za http://niezalezna.pl/46256-rozkaz-z-ratusza-do-referendum-mniej-mandatow-prowokacja-dziennikarska-niezaleznapl


Komentarze
Pokaż komentarze (4)