Od 2010 znów zaczęła wzrastać ilość emigrantów szukających swego szczęścia poza granicami Polski. Po euforii pierwszych lat rządów PO, następuje otrzeźwienie. Daje się to również odczuć wzrostem zainteresowania rodaków pozostałych w kraju możliwością uzyskania pracy w Irlandii. Co prawda ta, choć sama w głębokim kryzysie, przestała być celem emigracji, co wynika z tabelki, to sam fakt że wzrasta ilość znajomych i znajomych znajomych, zainteresowanych pracą tu, potwierdza statystyczną diagnozę. Ciekawy jestem czy będzie to elektorat niechętny PO.
Warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że dane te niewygodne dla Platformy, choć dostępne wcześniej, nie były publikowane. Oto co o tym sądzi "Rzeczpospolita"
Być może dla przeciętnego zjadacza chleba ta zbieżność jest przypadkowa, ale dla mediów i dziennikarza liczą się fakty. Podajmy je na talerzu:
1. GUS zawsze publikował dane dotyczące emigracji wcześniej,
2. Dane GUS są bardzo niekorzystne dla ekipy rządzącej – premier nie raz przekonywał nas o zielonej wyspie, zapowiadał powroty emigrantów czy specjalne rządowe programy ich do tego przekonujące,
3. Okazało się, że GUS miał dane, o których napisaliśmy – podał je zaledwie klika godzin po tym gdy opublikowaliśmy tekst,
4. Przegrana w Warszawie dla PO może być ogromnie kosztowne politycznie – każda zła informacja przechyla wagę zwycięstwa w stronę inicjatorów referendum.
Bezrefleksyjność w tej sytuacji byłaby grzechem zaniechania.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)