W wielkim stylu PiS pokazał jak postępuje partia dbająca o interes publiczny. Wicemarszałek woj. podkarpackiego Jan Burek został zawieszony w prawach członka. Stało się tak po informacjach że zięć Burka wicedyrektor Filharmonii Podkarpackiej, jest współwłaścicielem firmy realizującej projekty finansowane m.in. z dotacji przyznawanych przez urząd marszałkowski.
Tyle wystarczyło by partia zareagowała. Gdybyż takie standardy zapanowały w innych partiach ze szczególnym uwzględnieniem rządzących w mig wróciła by zachwiana w ciągu ostatnich prawie ośmiu lat praworządność.
Pomarzyć...
Ciekawie zrelacjonowała te wydarzenia GW. Ciekawie oczywiście z punktu widzenia ludzi których interesuje stosowanie manipulacji w pracy dziennikarskiej. Chwalebna reakcja PiS na nieprawidłowości musiała zostać oczywiście zauważona i została. Cała relacja prowadzona w dość neutralnym stylu czystej informacji, wyposażona została jednak w znaczące akapity w których dziennikarz nie omieszkał zaznaczyć negatywnego postępowania PiS.
Ponieważ, przyznajmy, dość trudno się w takiej sytuacji przyczepić do postępowania władz PiS a obowiązek walenia w PiS jest obowiązkiem świętym dziennikarz Artur Gernand napisał tak:
<i>Podkarpaccy politycy PiS, zazwyczaj rozmowni, o sprawie Burka i decyzji prezesa Kaczyńskiego nie chcieli się wypowiadać. Tłumaczyli się tym, że tę sprawę niespecjalnie znają, a decyzja zapadła w Warszawie.</i>
Typowe. Jednak coś w tej sprawie śmierdzi skoro politycy PiS zazwyczaj rozmowni dziwnie milczą. Autor doszedł jednak do wniosku że to może za mało i zakończył ten tekst tak:
<i>Sprawie Jana Burka przygląda się sejmikowa opozycja. - Niestety, spodziewam się, że będą w tej sprawie jakieś kolejne rewelacje. Najgorsze jest to, że traci na tym całe województwo. PiS-owski zarząd zamiast zajmować się sprawami naprawdę ważnymi dla województwa, np. programami unijnymi, zajmuje się teraz sam sobą - mówi Sławomir Miklicz, przewodniczący klubu PO w sejmiku.</i>
No i jesteśmy w domu!!! Oto zamiast zajmować się ważnymi dla regionu sprawami PiS traci czas i siły na głupie przekręty o których jeszcze nawet nie wiadomo czy były przekrętami naprawdę!
Nie wiem ja Wy ale ja przyznam że po przeczytaniu tego fragmentu mało nie spadłem z krzesła! Czy jest jakaś granica głupoty której pracownicy tej gazety nie przekroczą, byle tylko uderzyć w nielubianą partię??? Nie ma takiej granicy! Ci durnie zrobią dokładnie wszystko byle temu wstrętnemu Kaczorowi dowalić!
rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,15947928,Wicemarszalek_podkarpacki_zawieszony.html


Komentarze
Pokaż komentarze (20)