Media brytyjskie donoszą, że Tusk uzyskał poparcie Camerona za zdjęcie parasola ochronnego Polski z emigrantów w WB. Okazuje się, że to własnie emigranci zapłacą za wybór Tuska. Sprawa dość zabawna z dwóch powodów.
Pierwszy to fakt, że w ostatnich wyborach PO uzyskało tam spore poparcie. Oznacza to że sami zadbali o pogorszenie swojego statusu i praw.
Oraz drugi, że był to koronny argument wielkości Tuska ( tu na Salonie również), który pomimo "opierdolenia" Camerona uzyskał jego poparcie. Jak się okazuje opierdolenie opierdoleniem a "zdrowy rozsądek" u Tuska "zdrowym rozsądkiem"
Oto upada mit wielkiego polityka, zanim nawet zdołał okrzepnąć. Tak jak z afery taśmowej Polacy zapamiętali benzynę po osiem, tak tu zapamiętają gdzie Tusk ma Polaków.
Nie ma cudów, z polityka sprawnego tylko w budowaniu swojej pozycji i pilnowaniu własnego interesu, nie da się zrobić męża stanu. "Oblichtrowany" do granic przyzwoitości nadal będzie krył niezbyt atrakcyjne wnętrze.
To tyle na temat powrotu PO, do wysokich notowań.


Komentarze
Pokaż komentarze (61)