Ważne jest, że nie wspomniał Pan o UE w kontekście naszego bezpieczeństwa. Dziś już nie ma wątpliwości, że to nic nie znaczące ciało, ani nie ma możliwości, ani ochoty wikłać się w obronę interesów, bądź nawet niepodległości i integralności Europy wschodniej. Napisałem "wikłać" bo zachodnia Europa właśnie tak to zdaje się rozumieć. W odróżnieniu bowiem od hitlerowskich Niemiec, Rosja, po ewentualnym połknięciu wschodniej Europy, zatrzyma się na dłużej, trawiąc zdobycz, a to da dziesiątki lat spokoju zachodowi.
Natomiast zbyt istotną rolę przypisuje Pan NATO. To ciało powstałe w innej geopolitycznej sytuacji, w nowej, nie zostało dostatecznie przemyślane i umocowane i w istocie dziś nie znaczy nic. Łatwo to zrozumieć, jeśli się sobie uświadomi, którzy z członków paktu mają interesy w zachowaniu status quo w naszej części Europy. Konstatacja będzie smutna, bo nawet USA jak się zdaje, nie bardzo dziś interesują się tym regionem i wyraźnie oddają na tym polu inicjatywę Rosji i Niemcom. A Niemcy, ostatnią rzeczą jaką mogą zrobić to pójście na udry z Rosją. Dlaczego? A bo wystarczy hasło rzucone przez Rosję, o możliwym odzyskaniu przez Niemcy ziem zachodnich, by wprowadzić ten kraj w chaos ziomkostw i resentymentów. Wiara, że zachowają się tak jak Polacy, którym Żyrinowski zaproponował zachodnią Ukrainę, a którzy nawet na tę propozycję uwagi nie zwrócili, jest wiarą naiwną. Niemcy nigdy w istocie nie pogodzili się z utratą tych ziem.
Oczywiste jest zatem, że zbroić się trzeba. To podstawa. Ale też musimy budować, tu w tym miejscu, sojusz państw zagrożonych ekspansją Rosji. Polska, jako państwo z silną armią, potrafiące formułować interesy regionu, zostanie przez ten region uznana za swojego przedstawiciela. Pojedynczo wszystkie te państwa Rosja połknie, trzymające się razem z własną formą obrony i ściśle w dziele obrony współdziałające, staną się regionem który zachód, by nie doprowadzić do kataklizmu w skali świata, będzie musiał zacząć chronić również.
Wymaga to zmiany podejścia, zwłaszcza do Litwy i do Ukrainy. Polacy muszą pojąć, że przez te państwa i ich elity, jesteśmy postrzegani tak, jak my postrzegamy Niemców. Polityka ostrego wymuszania praw Polaków na Litwie, jest tam tak pojmowana, jak pojmowane jest w Polsce wymuszanie przez Niemców, praw mniejszości na ziemiach zachodnich. Im wcześniej to zrozumiemy, tym lepiej. Dla Polski, Litwy, Ukrainy, ochrona przed imperializmem rosyjskim, jest ważniejsza niż prawa mniejszości w tych krajach, czy różnice w pojmowaniu historii. Jestem zresztą przekonany, że wszystkie inicjatywy mające na celu skłócić te państwa, są wspierane żywo przez Rosję, dla której destabilizacja w tym rejonie, jest jak najbardziej na rękę, bo umożliwia jej anektowanie po kolei regionów i krajów, przy milczącej zgodzie reszty.
Dodam jeszcze, że moim zdaniem, wskazane byłoby już dziś podjęcie wielostronnych rozmów, pomiędzy Ukrainą, państwami bałtyckimi, Polską i być może Turcją, w celu udzielenia Ukrainie pomocy wojskowej, sprzętu i ludzi, bez oglądania się na NATO. Wymusiłoby to reakcję zachodu, która musiałby być bardziej asertywna wobec Rosji, niż ma to miejsce dziś.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)