Przypuszczenie, że Jan Rokita obejmie jakiekolwiek ministerstwo w rządzie, w którym wicepremierem jest Andrzej Lepper - jest niedorzeczne.
Jeśli zaś przyjąć, że taka propozycja została Janowi Rokicie przez PiS złożona, co potwierdza senator Jarosław Gowin - to oznacza, że kończy się koalicja PiS z Samoobroną i dłużej nie da się przeciągać śledztwa, nie tylko w seksaferze.
Ergo - Lepper leci!
Jarosław Kaczyński musi dokonać głębokiej przebudowy rządu, biorąc pod uwagę trzy warianty ( z jego punktu widzenia, oczywiście):
1. Koalicja PO PiS
2. Koalicja z Rokitą i jego konserwatystami - przy założeniu rozpadu PO
3 .Rząd mniejszościowy
Wszystkie stanowiska ministerialne są więc w takiej sytuacji tymczasowe i mogą być dowolnie zmieniane.
Stąd być może Ludwik Dorn zachowuje prestiżową funkcję wicepremiera, ale opuszcza ministerstwo już dziś, żeby nie być jednym z tych, którzy będą musieli oddawać stołki nowym, ewentualnym, koalicjantom - co raczej przyjemne nie jest, a i nawet jakąś plamą lekceważenia kładzie się na poltyku.
Myślę, że w tej sytuacji , jeśli oczywiście, moje przypuszczenia są słuszne, szczególnie ciężkie chwilie musi przeżywać Donald Tusk. Bo paradoksalnie, to od jego decyzji a nie Jarosława Kaczyńskiego będzie zależało, który z wymienionych wariantów będzie realizować Jarosław Kaczyński.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)