Jarosław Kaczyński przyzwyczajony, że stosowana przez niego taktyka okazała się skuteczna wobec wielu grup i środowisk – dziś zaszantażował Polaków mówiąc:
PAP/IAR, MFi / 19.10.2007 11:26
Kaczyński: Tusk nie powinien być premierem

„Donald Tusk nie powinien być premierem, ponieważ kłótnie między prezydentem a premierem, to jest najgorsza rzecz, jaka może spotkać Polskę - ocenił na Podhalu premier Jarosław Kaczyński.- Tworzenie ciągłego napięcia między dwoma ośrodkami władzy wykonawczej jest po prostu skrajnie szkodliwe – argumentował”
Czy wiecie co oznaczają te słowa?
Czy wiecie co oznacza, od dłuższego czasu głoszona teoria o niemożności sprawowania władzy przez partie opozycyjne wobec PiS, a zwłaszcza przez PO, ponieważ prezydent użyje narzędzia, jakim jest weto do blokowania ustaw uchwalanych przez większość sejmową i sparaliżuje pracę legalnego rządu, jeśli nie będzie to rząd z udziałem PiS?
Te słowa przetłumaczone na wolski, oznaczają: musicie, do k...nędzy zagłosować na PiS, bo jak nie, to wam rozp...imy wasz przyszły rząd.
JA I MÓJ BRAT-PREZYDENT.
I dalej, snując opowieść w języku wolskim, ustępujący premier mówi Polakom że ma w d... wolę większości i władzy nie zamierza oddać, że po to zrobił swojego brata , przy pomocy Leppera prezydentem, żeby naciskać go jak guzik wtedy kiedy to będzie mu potrzebne.
Bo „mój brat-prezydent” jest lojalny wobec mnie, jego prezesa a nie wobec was – matoły, które myślicie, że macie wpływ na wybór zależnych od waszej woli władz – mówi Polakom Jarosław Kaczyński. I nie myślcie sobie głupki, że jak nie wybierzecie PiS to pozbawicie mnie władzy. Ja jestem ponad waszymi wyborami – ja mam władzę, bo ja mam brata!
A jeśli spróbujesz głupi narodzie, któremu się wydaje, że masz wpływ na kształtowanie rzeczywistości, na swobodny wybór tych, którym zamierzasz powierzyć aż cztery lata swojego życia, dokonać wyboru innego niż JA i PiS – to każę mojemu bratu-prezydentowi takie jaja ci wybrać, ze popamiętasz ruski miesiąc i taką będziesz mieć demokrację, że ci się jej całkiem odechce. Wojnę – wojnę będziecie mieć – rozumiesz ciemny ludzie? Jeśli Tusk zostanie premierem – to choćby najlepsze dla Polski i dla was proponował rozwiązania – tak pokieruję moim bratem-prezydentem, że wszystko wam udupi. Albo j i moja władza – albo g...!
Że taka jest treść przekazu jaki zawiera się w cytowanym przeze mnie fragmencie informacji PAP z wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który przy pomocy swoich tajnych policji i służb specjalnych chce zawładnąć Polską – potwierdzają słowa Kazimierza Marcinkiewicza:
Marcinkiewicz powiedział w piątek w radiu "Zet":
"Może jeśli w Polsce te braterskie powiązania, wzajemną troskę na szczytach tej władzy pomiędzy prezydentem i premierem zastąpi wzajemna kontrola, zastąpi może nawet i rywalizacja, to może taka sytuacja będzie dla Polski, dla naszego rozwoju lepsza. Bo przecież Lech Kaczyński, tak czy siak, jest i będzie prezydentem, w związku z tym Kaczyńscy, tak czy siak, mają władzę w Polsce, mają władzę w państwie. Gdyby to ode mnie zależało, to ja bym w tych wyborach dał szansę Tuskowi".
Czy Polacy dadzą się zaszantażować, zastraszyć wizją Polski, której parlament i rząd są bezsilne wobec władzy dwugłowego prezydenta, czy też raczej prezydenta podległego władzy samozwańczego nadprezydenta?Czy też podzielają opinię wyrażoną przez jednego z internautów-komentatorów:
„ Lech i Jarosław Kaczyńscy
Lech Kaczyński - prezydent leń i safanduła. Nie ruszy dupy jeśli kategorycznie nie zarząda tego brat. Mierny kapral, zdolny jedynie do meldunków typu "zadanie wykonane". Ociężały umysłowo z polipami w nosie. Brzuchomówca. Poglądy własne - brak. Całość światopoglądu jest kopią poglądów brata.
Jarosław Kaczyński - premier piekielnik. Paliwoda. Ogarnięty obsesją władzy, lecz ma trudności z ogarnięciem szerszego planu niż doraźne sojusze taktyczne. Polityczna strategia i wizja państwowa ujęta najlepiej wiele lat temu w słowach "Teraz kurwa my!" Niezdolny do dialogu, adwersarzy niszczy za pomocą służb specjalnych i rynsztokowego języka. Umysłowo sprawniejszy niż brat, lecz zafiksowany w kilku samotwórczych i niefalsyfikowalnych pojęciach (układ, korupcja, szpiedzy). Typowy przykład umysłowości paranoidalnej. Bez szans na wyleczenie. Wybitnie szkodliwy społecznie. Lubi otaczać się oportunistycznymi pochlebcami.2007-10-19 12:28Ziggiwww.ziggi.salon24.
Czy Polacy wobec tego bezprzykładnego nacisku i szantażu, który nie ma precedensu w dziejach europejskiej demokracji odważą się wybrać drogę jaką wskazuje jedno z anonimowych, nieprzypisanych żadnej partii haseł wyborczych:
„Z ziemi wolskiej do Polski!”


Komentarze
Pokaż komentarze (24)