Skąd pewność, że zachował wiedzę dla siebie?
Przecież rządzili wtedy "przyjaciele naszych przyjaciół" jeszcze z czasów Magdalenki.
A jeśli Zemke powiedział, że "chłopaki od Macierewicza handlują aneksem" i sprawie ukręcono łeb, następnie wywalono Macierewicza a cały "kram" w sposób wskazujący na działania paniczne - przewieziono do pałacu prezydenckiego oddając nadzór w ręce mecenasa Olszewskiego?
I wszyscy zainteresowani byli pewni, że sprawa nie ujrzy światła dziennego.
A tymczasem ujrzała....bo ktoś spowodował, że już 7 listopada zajęła się nią prokuratura.
Kim są panowie Lichoccy? Czy to jest jeden pan czy dwóch o imionach Aleksander i Zbigniew? Jakie są ich związki ze środowiskiem dziennikarskim? Jakie są związki Macierewicza i jego komisji ze środowiskiem dziennikarskim? Kim naprawdę jest Bączek? Jakie przeszedł przeszkolenie?
Hipoteza kataryny nie trzyma się kupy – ponieważ skupia się na wykazaniu prawdopodobieństwa zdarzeń pod warunkiem przyjęcia założenia opozycyjności SLD wobec PiS.
Ale jeśli przyjąć uzasadnioną w świetle wielu dowodów w przeszłości, a także z ostatnich tygodni – ścisłą współpracę PiS i SLD, a raczej PCowskiej grupy w PiS i pewnej grupy w SLD, mającej rodowód w PZPR i sięgającej współpracy z czasów wspólnego uwłaszczania się na majątku RSW Książka Prasa Ruch - cały wywód bierze w łeb.
Co więcej - znane „wykreślanki” prezydenta w pierwszej części raportu, nieujawnianie drugiej części potwierdzają wątpliwości co do rzetelności samego sporządzenia raportu i możliwości nanoszenia w nim dowolnych zmian, także umieszczania w nim bądź wykreślania z niego dowolnych osób.
Wygrany przez Jerzego Marka Nowakowskiego proces przeciwko Ministerstwu Obrony Narodowej o bezpodstawne umieszczenie jego nazwiska w raporcie Macierewicza – potwierdza dość dowolny, i całkowicie nierzetelny charakter owego dzieła.
Jeśli dodamy do tego fakt, że raport, który miał "powalić na kolana", "porazić" skalą ujawnionej przestępczości - nie przyniósł jak dotąd ani jednego procesu zakończonego skazaniem - to należy charakter całej tej pracy Macierewicza i jego komisji poddać dokładnej kontroli - zadając sobie podstawowe pytanie: Czy istotnie celem była faktyczna likwidacja WSI, czy też likwidacja (o ile to była likwidacja?) podporządkowana była innemu celowi.
Hipoteza kataryny (prezentowana w gorączkowo produkowanych tekstach) wydaje się być hipotezą wymyśloną wyłącznie po to by odsunąć wszelkie podejrzenia od udziału w sprawie ludzi PiS i ludzi powiązanych z pałacem prezydenckim.
A przecież takiej hipotezy nic jak dotąd nie wyklucza.


Komentarze
Pokaż komentarze (38)