Czerwonak mały
Cechy gatunku
brak wyraźnego dymorfizmu płciowego
wysokość 90-173 cm
krępy tułów
ogon krótki
dziób gruby, krótki, w połowie długości zgięty ku dołowi żuchwa wyższa niż górna szczęka
język i szczęki tworzą aparat filtrujący drobne skorupiaki z mułu
w zniesieniu jedno do dwóch jaj. Skóra jest sucha, bezbarwna, bez gruczołów. Występuje gruczoł kuprowy zawierający tłuszcz i tym tłuszczem ptaki za pomocą dziobów namaszczają sobie pióra. U niektórych ptaków skóra ma ostrzejsze zabarwienie – czerwone.Zachowanie
Taniec godowy ogranicza się tylko do wspólnych biegów z wyciągniętą szyją i rytmicznych, gwałtownych zmian kierunku, zadziwiająco zsynchronizowanych w całym stadzie.
Czerwonaki "przeżuwają" szlam, w którym występują małe, czerwone skorupiaki. Oblepiają one pióra czerwonaków, które różowieją a z czasem przybierają intensywnie czerwoną barwę. Z głowami zanurzonymi w wodzie, z dziobami ułożonymi tak, ze górna szczęka znajduje się pod dolną, całymi dniami filtrują ten sam pokarm, te samą strawę.
Ogrody zoologiczne chętnie instalują u siebie czerwonaki, ponieważ nie trzeba ich pilnować – są tak podporządkowane szefom stada i tak zajęte „przeżuwaniem” pokarmu, że czasem tylko na wyraźnie dany sygnał zrywają się do wspólnego lotu, który zazwyczaj kończy się powrotem na to samo bajoro.
Znajomy ornitolog śmieje się – nie są to orły, nie polecą ani daleko, ani wysoko.
Nawet w poczuciu zagrożenia nie reagują indywidualnie, dopiero na głos przywódcy wszystkie równocześnie podnoszą krzyk. Należą do ptaków hałaśliwych, mało odważnych, dobrze czujących się jedynie w stadzie.
Ostatnio obserwuję gwałtownie zmniejszającą się populację czerwonaków. Widzę też jak na ich upierzeniu pojawia się coraz więcej czerwieni. Im mniejsze staje się ich stadko tym bardziej stają się wrzaskliwe. Ale w gruncie rzeczy nie są groźne i nie zagrażają nikomu , dopóki nie dopuści się do przerostu stada.
Znajomy ornitolog powiada, że obserwuje je od ponad dwudziestu lat i dostrzega w nich coraz więcej cech kaczych. Mówi, że muszą mieć stale podgrzewane i bulgoczące bajoro. Zauważa też dziwne zjawisko - im mniej w bajorze czerwonakow tym więcej czerwonych skorupiaków na ich piórach. Ale kiedy znikną czerwone skorupiaki - znikną i czerwonaki.
Śmieje się, ten mój znajomy ornitolog, że to taka specjalność polskiego ZOO.
*post zaliczany do kategorii polityka, nawet jeśli to tylko polityka ptasia.


Komentarze
Pokaż komentarze (42)