Renata Rudecka-Kalinowska Renata Rudecka-Kalinowska
79
BLOG

Powrót do wirtualu

Renata Rudecka-Kalinowska Renata Rudecka-Kalinowska Polityka Obserwuj notkę 35

Po przeszło trzech miesiącach optymistycznego rozgardiaszu w życiu jak najbardziej realnym, po pełnych zmian zdarzeniach toczących się szybko, po zamianie czwartego piętra z widokiem na dachy krakowskiego Starego Miasta na pierwsze piętro z bujną zielenią pod ogromnym balkonem międzywojennej willi położonej tuż obok centrum miasta w uroczej enklawie pozornego oddalenia, po pożegnaniu mojego kosa, moich dwóch par toczących nieustanne wojny srok oraz moich jerzyków napełniających powietrze radosnym świstem i powitaniu innego kosa, innych dwóch par srok toczących ze sobą spór oraz innych ( a może tych samych?) jerzyków tnących powietrze z takim samym radosnym świstem – osiadłam w nowym miejscu.

I przyszedł czas na powroty do ulubionych zajęć, przyzwyczajeń przenoszonych jak zeschłe pierniczki przechowywane w blaszanych pudełkach, do rytuałów stałych i niezmiennych....

Od kilku dni mam Internet.

Salon24.

Jakbym najwyżej trzy dni była nieobecna. Ten sam kwaśny posmak zakompleksionej goryczy klęski i ta sama potrzeba jakiejś, jakiejkolwiek, przynajmniej wirtualnej rekompensaty. Ci sami kaprale i te same ciury obozowe, te same nienawiści, strachy, frustracje, buńczuczne pohukiwania, kłamstwa...

I tych samych kilku, kilkunastu dobrze piszących, mądrych ludzi dla których warto tu wracać.

Trochę nowych piór – głównie naiwnej, niedowarzonej młodości, której zapał zastępuje wiedzę.

No i parę nazwisk, których, może lepiej dla nich samych, gdyby nie było.

Ominęło mnie bicie piany nad zdarzeniami pozornymi, które po tygodniu poszły w zapomnienie. Ale czytam...

Nie bez wzruszenia i poczucia wdzięczności zauważam, że komuś mnie brakowało, ktoś się o mnie martwił, niepokoił, ktoś wspominał mnie w złośliwym kontekście, ale przecież świadczącym o tym, że jakoś w pamięci czyjejś się przechowałam.

Dziękuję za maile od salonowiczów, do których dotarłam po odgruzowaniu poczty.

Dziękuję.

Czytam teksty w S24 i zastanawiam się ile z omawianych zdarzeń ma rzeczywisty wpływ na nasze życie. Ile spraw, które się wydarzyły przez te ostatnie trzy miesiące będzie mieć swoje ciągi dalsze i jakie przyniosą skutki na naszej scenie politycznej. Co do jednej nie mam wątpliwości, że nie pozostanie bez znaczenia - Andrzej Olechowski.

Ale o tym w następnym tekście.

Dziś tylko witam się pięknie ze wszystkimi.

Wróciłam.

 

Virtual Pet Cat for Myspace Renata Rudecka-Kalinowska   Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, to byśmy nigdy niczego nie mieli/Jarosław Kaczyński/     "Będę konsekwentny w odzyskiwaniu dla ludzi PiS urzędu po urzędzie, przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie. Odzyskamy te miejsca, których obsada zależy od państwa. PiS musi tam rządzić. Trzeba jasno powiedzieć, że 16 miesięcy po wygranej PiS żaden działacz czy zwolennik naszej partii, który wykrwawiał się w naszych kampaniach wyborczych, nie może cierpieć głodu i niedostatku. Ci ludzie muszą w satysfakcjonujący sposób przejąć władzę w części sektora podlegającej rządowi". /Jacek Kurski na Zjeździe Wyborczym PiS,4 marca 2007w Gdańsku:/   &amp

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka