Nie dostrzegł był bowiem Marek Migalski ( inna rzecz, że dostrzec z natury rzeczy nie mógł), że z gestem męża Agaty Mróz wobec Lecha Kaczyńskiego było dokładnie tak samo jak z gestem Anny Walentynowicz wobec blogerek organizujących jej stronę internetową i benefis urodzinowy.
I dokładnie o to samo chodziło.
Tylko piętro, na którym sprawa się działa, można rzec – wyższe.
I tak, jak nie da się oszukać ludzi udawaniem, że jest się kimś innym niż jest się (a kim się jest – to niestety widać, jak na dłoni)) – tak i nie da się ukryć, że w tym tekście Marka Migalskiego – to te pozostałe urzędy tak „z obowiązku” (no bo jednak bylo nie było, to TEŻ polskie urzędy) - doczepione.
No tak, żeby to „jakoś wyglądało”
To jakoś – czyli tak bez uprzedzeń, tak okiem znawcy życia politycznego i obiektywnego naukowca, a nawet jakby nie było, europosła.
A chodzi o Lecha Kaczyńskiego i te nieszczęsne wybory, które tuż, tuż...
A tu monitoring prezydencki i nie daj Boże coś może jednak do „prezia” (używając języka naszego naukowca) dotrzeć z treści pod tymi pięćdziesięcioma hasłami na czele z sobą, żoną i Szczygłem zawartymi.
Zwlaszcza w rubryce: b/ negatywne
No i nie daj Boże zwurdzi się. Zakrzyknie: Ha, 4% mówi o mnie bardzo dobrze? Nie 40%? Po tym co dla nich z bratem uczyniliśmy? No to niech sobie szukają kogoś innego.
No a to byłby koniec świata szwoleżerów imć pana Jarosława a przy okazji wszystkich ornitologów zatrudnionych w charakterze ptaszków śpiewających cienkim głosem o zwycięstwie ślicznego PiS nad tą wstrętną PO,.
Virtual Pet Cat for Myspace Renata Rudecka-Kalinowska
Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, to byśmy nigdy niczego nie mieli/Jarosław Kaczyński/
"Będę konsekwentny w odzyskiwaniu dla ludzi PiS urzędu po urzędzie, przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie. Odzyskamy te miejsca, których obsada zależy od państwa. PiS musi tam rządzić. Trzeba jasno powiedzieć, że 16 miesięcy po wygranej PiS żaden działacz czy zwolennik naszej partii, który wykrwawiał się w naszych kampaniach wyborczych, nie może cierpieć głodu i niedostatku. Ci ludzie muszą w satysfakcjonujący sposób przejąć władzę w części sektora podlegającej rządowi".
/Jacek Kurski na Zjeździe Wyborczym PiS,4 marca 2007w Gdańsku:/
&
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka