Renata Rudecka-Kalinowska Renata Rudecka-Kalinowska
104
BLOG

Skrzypienie Waszczykowskim

Renata Rudecka-Kalinowska Renata Rudecka-Kalinowska Polityka Obserwuj notkę 89

 

 

Mogłabym dzisiejszy tekst zatytułować używając języka rasowego, pisowskiego dziennikarza: „Dlaczego Lesio brzydko się bawi?”.

Mogłabym tez odpowiedzieć w języku zrozumiałym dla rasowego, pisowskiego dziennikarza na jego pytanie: „ Bo nikt się z Lesiem nie chce już bawić”

Ale sprawa jest znacznie poważniejsza niż dawanie prztyczka rasowemu, pisowskiemu dziennikarzowi, który po to jest, by pisać to co pisze i jak pisze.

 

Bo to jest sprawa zdrady, nielojalności, złamania podstawowych reguł wszystkich armii cywilizowanego świata a kto wie czy i nie nieudanego puczu.

 

Wojsko nie jest od konferencji prasowych i deliberowania przed kamerami co się wojsku w wojsku nie podoba.

Wojsko jest od wykonywania rozkazów.

Jeśli padnie rozkaz : do ataku - to chociażby z karabinem sznurkiem przewiązanym, wojsko atakuje.

A jeśli wojsko ma uwagi – to istnieje droga służbowa, hierarchia cała ( po to są właśnie w wojsku stopnie i rangi) by zameldować posłusznie, co wojsku leży na wątrobie.

 

Można machnąć ręką na zdradę urzędnika państwowego, który występuje przeciw swojemu premierowi, którego polecenia winien wykonywać bez szemrania – uznając, że kupczenie swoją osobą to objaw w końcu nienowy, a nawet podobno za najstarszy w świecie uchodzi.

Można uznać, że generał, który podejmuje się publicznej krytyki swoich przełożonych i kwestionuje samą istotę służby państwu – otrzymał dostatecznie dobrą ofertę lub też propozycję nie do odrzucenia, co przed końcem służby i przejściem na emeryturę daje szansę na dobrą fuchę, chociażby tylko na rok z niewielkim kawałeczkiem.

 

Ale można też uznać, że jeśli w obu przypadkach, za pozbawionymi lojalności pracownikami państwa stoi prezydent tego państwa – to mamy do czynienia z zamiarem dążenia do obalenia legalnego rządu tego państwa.

Charakterystyczne jest stanowisko Pałacu Prezydenckiego wyrażane przez niejakiego pana Szczygło – ostentacyjnie popierające nielojalność.

Ba, jeden z tych „wiernych Polsce inaczej” otrzymał już swoją kość i jak wielu tego pokroju ludzi znalazł kąt przytulny w gabinetach prezydenckich. Drugi zapewne liczył na BBN ( to w przypadku nieudanej akcji, a może i na coś więcej, jeśli by się udało!) – co po objęciu szefowania Kancelarii Prezydenta RP przez Stasiaka – jest perspektywą, jak widać kuszącą.

 

Ale się nie udało.

Generał podał się do dymisji nie czekając nawet na decyzję prezydenta, który na wszelki wypadek chwalił naszego dzielnego, rąbiącego prawdę narodowi w oczy wojaka i wysyłając ze wsparciem dla generała wspomnianego już niejakiego pana Szczygło na front medialny, pod ostrzał dziennikarskich kamer i mikrofonów.

 

Marek Migalski – mój ulubiony komentator wydarzeń politycznych – przyjmując już arbitralną pozę przyszłego prezydenta RP, jednoznacznie rozstrzygał, że generał winien zostać zdymisjonowany.

Co prawda, według Migalskiego, dymisja generała miała służyć dymisji ministra Klicha – ale tekstem swoim Migalski, niechcący całkiem, zdradził to, co zapewne jest tajemnicą poliszynela, że generał kozłem ofiarnym miał być na ołtarzu rozwalonego rządu Tuska przy którym swoje nabożeństwa odprawi ekipa prezydencka.

 

Wicepremier Grzegorz Schetyna – słusznie wycofał propozycje nominacji generalskich. Po co brać udział w wojence z nieobliczalnymi ludźmi, zwłaszcza, że koniec wojenki jest już bliski i pewny?

 

No i teraz jest już tylko śmiesznie – jak zawsze, gdy zadęcie ogromnie waszczykowskie a rezultatem jest żałosne skrzypienie.

Virtual Pet Cat for Myspace Renata Rudecka-Kalinowska   Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, to byśmy nigdy niczego nie mieli/Jarosław Kaczyński/     "Będę konsekwentny w odzyskiwaniu dla ludzi PiS urzędu po urzędzie, przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie. Odzyskamy te miejsca, których obsada zależy od państwa. PiS musi tam rządzić. Trzeba jasno powiedzieć, że 16 miesięcy po wygranej PiS żaden działacz czy zwolennik naszej partii, który wykrwawiał się w naszych kampaniach wyborczych, nie może cierpieć głodu i niedostatku. Ci ludzie muszą w satysfakcjonujący sposób przejąć władzę w części sektora podlegającej rządowi". /Jacek Kurski na Zjeździe Wyborczym PiS,4 marca 2007w Gdańsku:/   &amp

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (89)

Inne tematy w dziale Polityka