193 obserwujących
1452 notki
3588k odsłon
  8455   0

Tonący Błasika się chwyta

 

Ale szum, ale ruch, ale dudni i wyje….

Bo jest przeciek. Przeciek potwierdzony w dwóch „niezależnych” źródłach, że to nie generał Błasik komendy w kokpicie wydawał, ale drugi pilot.

No i uczepieni nadziei, że upadnie teza o naciskach, dwoicie się troicie, dowodząc, że chociaż Błasika w kokpicie znaleziono, ale przecież to nie znaczy, że tam był.

Och, biedne moje naiwniaki….

Z tej awantury seremetowo-parulskiej nic dobrego dla PiS nie wyniknie.

Znów karty odkryto zbyt wcześnie.

Ani podejmujący dramatyczną decyzję o końcu swojej kariery i odejściu w niesławie na margines życia pułkownik Przybył, komicznym strzałem rozpętujący burzę medialną, ani pospieszne przecieki o generale Błasiku, ani namaszczone wypowiedzi ministra Gowina i innych notabli, ani Andrzej Seremet, który, jako zwierzchnik prokuratury może odwołać generała Parulskiego, chociaż nie może, ani Kiszczak winien a Kania niewinien, ani Słomka w potrzasku na skutek wrzasków ..nikt i nic faktów nie zmieni.

Pamiętajcie, że przez ten kokpit, jak przez poczekalnię dworca metra w godzinach szczytu przewalały się postaci, których nie powinny tam w ogóle być.

A jeśli byli tam nieupoważnieni ludzie – to wciąż nie ma odpowiedzi na proste pytanie: po co tam poszli? I nadal nie ma odpowiedzi na pytanie, dlaczego pilot zdecydował się lądować?

I nie ma przecieków, czyje głosy zidentyfikowano.

Ale, żeby było jeszcze tragikomiczniej - odpowiedzi na te pytania też w istocie nie są ważne. Przynajmniej na obecnym etapie sprawy.

Ważne jest, kto wygra wojnę w prokuraturze, czy PiS utraci ostatni swój bastion w strukturze państwa?

Bo od tej wygranej zależy, czy prawda o katastrofie smoleńskiej ujrzy światło dzienne.

Jak myślicie, o czym Andrzej Seremet rozmawia w Moskwie? I Z KIM?

Jak myślicie, kto zostanie wskazany winnym katastrofy a kto postawiony w stan oskarżenia?

To dwie zupełnie odrębne sprawy.

Czy oskarżenie będzie dotyczyć drobnych niesubordynacji, łamania procedur, urzędniczych przewinień, które jednak nie będą tym samym, co obarczenie winą za katastrofę? Najprawdopodobniej tych, którzy w niej zginęli?

Na ile wyniki śledztw prowadzonych przez polską i rosyjską prokuraturę okażą się zgodne?

A wy jak dzieci, jak dzieci klaszczecie w rączki….bo z prokuratury "wyciekła" jedna malutka, niczego niewnosząca do sprawy, niepotwierdzona informacja.

I jeśli nawet stawką w tej grze jest katastrofa smoleńska – to stoi za nią także interes osobisty graczy.

I kiedy mówię dzisiaj byle do marca, byle do wiosny…to tak mi jakoś z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że właśnie wtedy nastąpi rozwiązanie.

Bo dziś jeszcze nie wiem, czy to Seremet czy Parulski tonie i Błasika się chwyta.

 

To moja tysięczna notka w Salonie 24.

Przyszedł czas na wielkie zmiany w polskiej polityce.

To ważny, bardzo ważny rok.

O tym, dlaczego ważny, dlaczego to rok Tuska, w następnych moich notkach.

Obyśmy tylko zdrowi byli!

Lubię to! Skomentuj417 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale