Argument, którego Pan dzisiaj użył, że posłowie polskiego sejmu są najniżej uposażonymi posłami w Unii Europejskiej, jest argumentem co najmniej przewrotnym. Przeliczając bowiem uposażenia poselskie do zarobków okazuje się, że polscy posłowie są jednymi z najlepiej uposażonych posłów w Unii Europejskiej. A jeśli przeliczymy uposażenia poselskie na renty czy emerytury – okaże się, ze uposażenia polskich posłów biją na głowę uposażenia ich kolegów w Unii Europejskiej.
Mamy do czynienia z horrendalną nieprzyzwoitością.
Bowiem realna siła nabywcza dochodów poselskich wraz ze wszystkimi dodatkowymi przywilejami sytuuje ich na antypodach polskiej biedy, o nędzy nie wspominając, jaką znosi w milczeniu parę milionów Polaków.
Tak, wiem, regulamin sejmowy, budżet sejmowy, przewidują nagrody i dodatkowe „frukta” dla Marszałka Sejmu RP i pozostałych członków Prezydium Sejmu.
Tak, wiem, ze Marszałek Ewa Kopacz musi wykonać postanowienia budżetu i regulaminu.
Tak, wiem, ze ich pracy najczęściej nie widzimy.
Tak, wiem, ze wykonują oni cały szereg dodatkowych czynności pochłaniających dodatkowy czas pracy – ale do jasnej cholery – jeśli dochód mojej sąsiadki, ROCZNY dochód , przeznaczony do opodatkowania z tytułu emerytury wynosi BRUTTO 13 280 złotych a mój niewiele więcej - to nie ma żadnego, ale to żadnego powodu w państwie prawa, by ludzie utrzymywani z podatków moich i tej sąsiadki fundowali sobie jako dodatek tyle, ile musi starczyć na ponad TRZY LATA jej i mojego życia.
To jest po prostu nieprzyzwoitość.
Identyczna. jak krytykowana powszechnie nieprzyzwoitość Zbigniewa Romaszewskiego każącego sobie płacić za to, co miliony uważały za swój całkowicie bezinteresowny , patriotyczny obowiązek.
Oczekuję PUBLICZNEJ REZYGNACJI z tych pieniędzy Pani Marszałek i wicemarszałków Sejmu RP i przekazania ich na ratowanie czyjegoś życia.
PROSZĘ IM TO ODE MNIE PRZEKAZAĆ!


Komentarze
Pokaż komentarze (66)