Byli ci żyjący, którzy „Solidarność” tworzyli i których nazwiska są z „Solidarnością” nierozerwalnie związane, z Panem Prezydentem Lechem Wałęsą na czele.
To im dziękowano w imieniu narodów świata za obalenie komunizmu.
To im składali wyrazy szacunku i wdzięczności przybyli z całego świata na uroczystość prezydenci, premierzy, królowie, książęta, ministrowie
Widziałam dziesiątki posiwiałych głów ludzi, rozpoznając w nich tych walecznych, nieujarzmionych przez komunę, płacących wielką cenę za swoją niezłomność, dawnych szlachetnych zapaleńców, którzy przynieśli Polsce wolność.
To oni - to „Solidarność” tam BYŁA!
Nie było podpinających się pod nią dzisiejszych rozwrzeszczanych karierowiczów, krzykaczy antyrządowych palących opony, rzucających mutrami propisowskich bojówkarzy, obleśnych pasibrzuchów-działaczy drących miesięcznie.z państwowej kasy dziesiątki tysięcy złotych za „bycie związkowcem”.
Nie było tych, którzy splugawili, wykoślawili, skarykaturowali tak bliską Polakom nazwę. Którzy zawłaszczając tę nazwę uczynili z niej pałkę do bicia tych, którzy tę nazwę i wszystko, co się przez tę nazwę do dzisiaj wyraża, w najszlachetniejszym porywie serc i umysłów kiedyś stworzyli.
I bardzo dobrze, że ich tam nie było.
I niech nie będzie ich nigdzie tam, gdzie Najjaśniejsza Rzeczpospolita z dumą będzie oddawać honory twórcom naszej wolności.
Niech ich nie będzie, bo nie mają prawa być!.
2022
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (91)