Napaskudzić komuś na wycieraczkę, zadzwonić do drzwi i poprosić o papier.
Takim właśnie szczytem bezczelności jest list J. Kaczyńskiego do Prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Zarozumiały popapraniec, mówiący koszmarną polszczyzną, który swego czasu stworzył w Polsce potężną sitwę, która nie wahała się oferować publicznych, sejmowych pieniędzy, na przekupienie posłów innej partii, co zostało nagrane i pokazane całej Polsce; Przeciętniak intelektualny o komuszej mentalności; Autor kilku afer korupcyjnych we własnym rządzie; Twórca policji politycznej mającej mu osobiście służyć ponad obowiązującym prawem; Brat człowieka, który jako prezydent RP publicznie głupkowato się przechwalał złamaniem Konstytucji w imię nepotyzmu, mówiąc o premierze polskiego rządu Kazimierzu Marcinkiewiczu „kazałem go wyrzucić”; Megaloman uważający się za kogoś wyjątkowego, który stworzył wokół siebie środowisko pazernych, wulgarnych miernot, nieudaczników bez moralności, za to z wybujałymi ambicjami, chamskim językiem nienawiści skierowanym przeciwko lepszym od nich plugawiących debatę publiczną; Kłamca kilkakrotnie skazywany przez sądy na prostowanie swoich kłamstw, posługujący się insynuacjami i oszczerstwami; Intrygant, jak bazarowy cwaniaczek żerujący na świętościach narodowych, bez wahania wykorzystujący w rozgrywkach politycznych tragiczną śmierć własnego brata; Pupil i beneficjent komunistycznych elit PRL; Farsowa karykatura prawicowca, katolika i patrioty, oddziałująca na najsłabszy intelektualnie i moralnie elektorat; Szef partii, w której kariery robią ludzie stanu wojennego, wierni Jaruzelskiemu, skazujący wówczas opozycjonistów na więzienie – ktoś taki ma czelność, śmie, w akcie niesłychanej buty i bezczelności obrażać człowieka walczącego o wolną Polskę, na którego wyroki w czasach komuny wydawali późniejsi prominenci PiS - Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego,mówiąc:
„...prezydent musi wybrać, czy jest częścią tej „sitwy”, czy nie”
„...w tej sytuacji, którą dzisiaj mamy w Polsce, prezydent ma obowiązek jasno stanąć po stronie konstytucji, demokracji, a dzisiaj oznacza to jedno: publiczne stwierdzenie, że ten rząd musi odejść, że musi odejść Tusk”.
Sitwa: określenie nakazane członkom PiS do częstego używania przeciwko rządowi RP użyte 17 czerwca 2014 r przez J.Kaczyńskiego
Popapraniec: określenie użyte przeciwko rządowi RP 18 czerwca2014 r przez J.Brudzińskiego
2669
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (73)